Pół kilo narkotyków na Bałutach. Dilera zdradziło… zawiniątko

3 godzin temu

Wszystko zaczęło się 16 marca 2026 roku. Funkcjonariusze dostali sygnał, iż w jednym z mieszkań przy ul. Konstadta mogą być przechowywane narkotyki. Postanowili to sprawdzić i gwałtownie trafili na podejrzany ślad.

Od obserwacji do zatrzymania

- Po dotarciu pod wytypowany adres mundurowi zauważyli podejrzewanego przez nich mężczyznę, który wyszedł z klatki i udał się za posesję. Tam czekał na niego znajomy. Mundurowi zauważyli zawiniątko, które mężczyźni przekazali sobie podczas przywitania i natychmiast ich wylegitymowali. Podczas przeszukania wyszło na jaw, iż 34- latek miał przy sobie marihuanę. Obaj zostali zatrzymani

- relacjonuje aspirant Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Na tym jednak nie koniec. Na miejsce wezwano drugi patrol, który przeszukał wskazane mieszkanie. To właśnie tam policjanci trafili na większy „magazyn”. Zabezpieczyli blisko 500 gramów narkotyków oraz znaczną sumę gotówki.

Obaj mężczyźni, w wieku 34 i 37 lat, usłyszeli zarzuty posiadania środków odurzających. Starszy z nich ma poważniejsze problemy. Śledczy podejrzewają, iż nie tylko trzymał narkotyki, ale też je sprzedawał. Grozi mu choćby do 10 lat więzienia.
Sprawą zajmują się policjanci z V komisariatu w Łodzi pod nadzorem prokuratury. 37-latek został objęty policyjnym dozorem.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/pozar-w-lodzi-z-budynku-musieli-uciekac-mieszkancy/mF5KT9gPSXDzVGJAzqro
Idź do oryginalnego materiału