
Jeszcze kilka lat temu patrolował ulice Nowego Sącza, dziś stoi na czele ogólnopolskiego związku zawodowego policjantów i znalazł się w centrum głośnej sprawy. Wobec Jacka Łukasika, przewodniczącego Związku Zawodowego „Policyjna Solidarność”, wszczęto postępowanie dyscyplinarne obejmujące dwa zarzuty naruszenia zasad etyki zawodowej. Informację potwierdziła Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie. Sprawa ma związek z publiczną aktywnością związkowca po kontrowersyjnych wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie. Łukasik nie został zawieszony w czynnościach służbowych.
Dwa zarzuty dla szefa Policyjnej Solidarności. Policja potwierdza postępowanie
We wtorek, 3 listopada 2026 roku, Polska Agencja Prasowa poinformowała o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec Jacka Łukasika, przewodniczącego Rady Krajowej Związku Zawodowego „Policyjna Solidarność”.
Informację potwierdziła podinsp. Katarzyna Cisło, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
Postępowanie obejmuje dwa zarzuty dotyczące naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta.
Na obecnym etapie nie ujawniono jednak szczegółów zarzucanych funkcjonariuszowi przewinień. Nie wiadomo zatem, które konkretnie wypowiedzi lub działania stanowią podstawę postępowania.
Jacek Łukasik przez cały czas pełni służbę. Nie został zawieszony w czynnościach służbowych.
Od patroli w Nowym Sączu do kierowania ogólnopolskim związkiem
Sprawa ma wyraźny sądecki akcent.
Jacek Łukasik rozpoczął służbę w Policji w 2013 roku. Przez lata był związany z Komendą Miejską Policji w Nowym Sączu, gdzie pracował w Wydziale Prewencji, między innymi w referacie patrolowo-interwencyjnym.
W czasie służby angażował się również w działalność społeczną i charytatywną, w tym honorowe krwiodawstwo.
W kwietniu 2019 roku, będąc poza służbą, zareagował na widok kierowcy BMW poruszającego się ulicą Żółkiewskiego w Nowym Sączu. Rozpoznał mężczyznę, którego wcześniej kontrolował, i wiedział, iż ma on cofnięte uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Podjął interwencję, uniemożliwiając mu dalszą jazdę.
Za działalność społeczną Łukasik został wyróżniony Srebrną Odznaką Honorową Województwa Małopolskiego – Krzyżem Małopolski. Odznaczenie przyznano mu w 2019 roku, a wręczono w styczniu 2021 roku podczas uroczystości w Małopolskim Centrum Kultury SOKÓŁ w Nowym Sączu.
Z czasem coraz mocniej angażował się w działalność związkową. w tej chwili kieruje ogólnopolskim Związkiem Zawodowym „Policyjna Solidarność”, powstałym w 2024 roku i zrzeszonym w Ogólnopolskim Porozumieniu Związków Zawodowych.
Wszystko zaczęło się od wydarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym
W piątek, 30 października, przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie doszło do wydarzeń, które wywołały ogólnopolską dyskusję dotyczącą działań policji i zasad zabezpieczania instytucji państwowych.
Kontrowersje dotyczyły między innymi dostępu do budynku Trybunału oraz sytuacji z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego.
Nagrania przedstawiające prezydenta przechodzącego pomiędzy osobami zgromadzonymi przy wejściu do budynku stały się przedmiotem licznych komentarzy.
Policja uzasadniała swoje działania koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Inaczej sytuację oceniał Jacek Łukasik.
List do komendanta głównego. „Policjanci nie chcą być elementem politycznych rozgrywek”
31 października przewodniczący Policyjnej Solidarności skierował list otwarty do komendanta głównego Policji, gen. insp. Marka Boronia.
Zwrócił w nim uwagę na sytuację funkcjonariuszy delegowanych do zabezpieczenia wydarzeń w Warszawie.
Według Łukasika znaczną część skierowanych tam sił stanowili młodzi policjanci, którzy niedawno zakończyli szkolenie podstawowe i odbywali adaptację zawodową.
Związkowiec wskazywał, iż do organizacji docierają sygnały od funkcjonariuszy mających wątpliwości co do podstaw prawnych podejmowanych działań.
Pytał również, czy policjanci wykonujący polecenia przełożonych nie zostali postawieni w sytuacji, która mogłaby narazić ich na odpowiedzialność prawną.
W piśmie poruszył kwestię możliwej ingerencji w działalność konstytucyjnego organu państwa, przywołując przepisy Kodeksu karnego, które jego zdaniem mogą mieć znaczenie dla oceny wydarzeń.
Szczególnie mocno wybrzmiało zakończenie listu:
„Żaden policjant ani żadna policjantka, nie chcą stawać się elementem politycznych rozgrywek”.
Było to stanowisko przewodniczącego związku zawodowego, a nie ustalenie dotyczące legalności działań policji.
Najpierw publiczna krytyka, potem postępowanie dyscyplinarne
W kolejnych dniach Jacek Łukasik komentował wydarzenia w mediach.
W poniedziałek, 2 listopada, w rozmowie z TOK FM wskazywał, iż dotychczasowe wyjaśnienia kierownictwa policji nie rozwiały jego wątpliwości.
Zwracał również uwagę na pismo z 29 października, w którym zastępca komendanta głównego Policji polecił zapewnienie pełnej gotowości funkcjonariuszy w dniach od 2 do 8 listopada.
Dzień później pojawiła się informacja o wszczęciu wobec niego postępowania dyscyplinarnego.
Zbieżność czasowa tych wydarzeń jest istotna, jednak bez poznania szczegółów zarzutów nie można przesądzać, które konkretnie wypowiedzi lub zachowania stały się podstawą decyzji o wszczęciu postępowania.
Policyjna Solidarność wydała oświadczenie. Związek zapowiada obronę przewodniczącego
Do sprawy oficjalnie odniósł się Związek Zawodowy „Policyjna Solidarność”.
W opublikowanym oświadczeniu organizacja potwierdziła wszczęcie postępowania i wskazała, iż zarzuty mają związek z ostatnią aktywnością związkową Jacka Łukasika.
„Potwierdzamy, iż w dniu 3 listopada 2026 r. wobec Jacka Łukasika – Przewodniczącego Rady Krajowej Związku Zawodowego Policyjna Solidarność, zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne zawierające dwa zarzuty naruszenia zasad etyki zawodowej Policjanta z uwagi na sprawowaną funkcję Przewodniczącego Rady Krajowej Związku Zawodowego Policyjna Solidarność, w związku z ostatnią aktywnością związkową” – czytamy w stanowisku organizacji.
Związek podkreślił również, iż jego przewodniczący nie został zawieszony w czynnościach służbowych.
Na razie nie ujawnia szczegółów dotyczących planowanej obrony.
„Z uwagi na analizy prawne oraz przygotowywanie linii obrony w prowadzonym postępowaniu, więcej szczegółów zostanie podane do wiadomości w późniejszym terminie” – poinformowano.
Oświadczenie zakończono deklaracją dalszej działalności organizacji:
„Nadal działamy i pracujemy dla Funkcjonariuszy i Pracowników Policji na czele z Jackiem Łukasikiem”.
Czy policjant może publicznie krytykować przełożonych?
Sprawa wywołuje pytania o granice dopuszczalnej krytyki kierownictwa Policji przez funkcjonariuszy pełniących jednocześnie funkcje związkowe.
Policjantów obowiązują szczególne zasady dyscypliny służbowej, etyki zawodowej oraz politycznej bezstronności.
Jednocześnie mają oni prawo do działalności związkowej, reprezentowania interesów funkcjonariuszy i zgłaszania zastrzeżeń dotyczących warunków oraz organizacji służby.
Samo wszczęcie postępowania dyscyplinarnego nie oznacza jednak stwierdzenia winy.
Dopiero ustalenie konkretnych okoliczności sprawy pozwoli ocenić, czy doszło do naruszenia obowiązujących zasad, czy też kwestionowane działania mieściły się w granicach dopuszczalnej aktywności związkowej.
Sprawa policjanta z Nowego Sącza nabiera ogólnopolskiego rozgłosu
Jacek Łukasik, przez lata związany z sądecką komendą, znalazł się w tej chwili w centrum sporu, który wykracza daleko poza lokalne środowisko policyjne.
Z jednej strony pojawiają się pytania o zasadność działań funkcjonariuszy zabezpieczających wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym. Z drugiej – o granice publicznych wypowiedzi policjanta reprezentującego ogólnopolski związek zawodowy.
Na dziś wiadomo, iż Łukasikowi przedstawiono dwa zarzuty dyscyplinarne, ale nie został zawieszony w służbie. Szczegóły postępowania nie są jeszcze znane, a Policyjna Solidarność przygotowuje linię obrony swojego przewodniczącego.
Do sprawy będziemy wracać.
Źródło: PAP, Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie, oświadczenie Związku Zawodowego „Policyjna Solidarność”, materiały dotyczące działalności Jacka Łukasika.

1 godzina temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·