Pościg za kierowcą Audi. Policjanci oddali strzały

7 godzin temu

30 kilometrów pościgu, porzucone Audi i strzały ostrzegawcze. Tak zakończyła się policyjna akcja wymierzona w osoby podejrzewane o kradzieże katalizatorów samochodowych. Kierowca auta na skradzionych tablicach rejestracyjnych próbował uciec funkcjonariuszom z Leszna. - Nikt nie ucierpiał - przekazała Polsat News asp. szt. Anna Stelmaszczyk.

Polsat News
Policjanci z Leszna prowadzili pościg za kierowcą audi

Funkcjonariusze wydziału kryminalnego z Leszna prowadzili działania dotyczące osób podejrzewanych o kradzieże katalizatorów samochodowych. Podczas akcji natrafili na Audi, którego kierowca poruszał się na skradzionych tablicach rejestracyjnych. Mężczyzna nie zastosował się do polecenia zatrzymania pojazdu.

ZOBACZ: Brawurowa ucieczka przed policją. Porzucił samochód i wskoczył do rzeki

- Kierowca zignorował sygnał do zatrzymania i rozpoczął ucieczkę. Policjanci ruszyli za nim w pościg, który zakończył się po 30 kilometrach w Oleśnicy - przekazała Polsat News asp. szt. Anna Stelmaszczyk.

Kierowca kontynuował ucieczkę. Po dotarciu w okolice Oleśnicy porzucił samochód i próbował oddalić się pieszo. Ostatecznie został zatrzymany.

Podczas pościgu policjanci użyli broni służbowej, oddając strzały ostrzegawcze. Jak zapewniła rzeczniczka leszczyńskiej policji, nikt nie odniósł obrażeń.

Kradzieże katalizatorów w kilku województwach. Mężczyzna zatrzymany

Zatrzymanie było częścią działań prowadzonych przez leszczyńskich kryminalnych przeciwko osobom podejrzewanym o kradzieże katalizatorów samochodowych. Śledczy sprawdzają, czy zatrzymany mężczyzna odpowiada również za inne podobne przestępstwa.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, iż mężczyzna mógł kraść katalizatory na terenie kilku województw - poinformowała Stelmaszczyk.

ZOBACZ: Jechał samochodem po cmentarnych schodach. Nowe informacje z policji

Według wcześniejszych ustaleń RMF FM zatrzymany ma 29 lat. Rozgłośnia poinformowała również, iż podczas pierwszej próby zatrzymania mężczyzna usiłował potrącić jednego z policjantów. Funkcjonariusze mieli wówczas po raz pierwszy użyć broni, a ponownie oddać strzały podczas pieszej ucieczki podejrzanego.

W porzuconym Audi znaleziono kolejne skradzione tablice rejestracyjne.

Nie ma na razie potwierdzonych informacji o zarzutach wobec zatrzymanego. Policja nie przekazała również, za ile konkretnie kradzieży może odpowiadać mężczyzna.

WIDEO: "Histeryczny egocentryk". Arłukowicz uderzył w Pełczyńską-Nałęcz. Jaki nie wytrzymał
Idź do oryginalnego materiału