Pościg za skodą z papierosami i mercedes odzyskany na lawecie

1 godzina temu

Dwie kontrole drogowe podlaskiej Straży Granicznej skończyły się poważnymi zarzutami. W gminie Jaświły kierowca skody uciekał przed patrolem przez pole, wioząc papierosy za ponad 92,7 tys. zł. W Lipsku funkcjonariusze zdjęli z lawety mercedesa zgłoszonego jako kradziony w Niemczech.

Z drogi w pole, dalej pieszo

Funkcjonariusze chcieli skontrolować skodę. Kierowca nie zatrzymał się i z dużą prędkością odjechał z miejsca kontroli.

Patrol od razu ruszył za nim i powiadomił sąsiednie załogi. Ucieczka skończyła się, gdy samochód stanął w polu. Mężczyzna porzucił auto i uciekał na piechotę.

Papierosy bez banderoli za 92,7 tys. zł

W aucie znaleziono papierosy bez polskich znaków akcyzy o wartości przekraczającej 92,7 tys. zł.

Znak akcyzy, czyli banderola, jest dowodem, iż od wyrobu odprowadzono podatek. Jego brak oznacza, iż towar trafił na rynek z pominięciem budżetu państwa.

Zatrzymany to 29-letni obywatel Polski. Usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, do tego niezatrzymanie pojazdu do kontroli oraz czyny z kodeksu karnego skarbowego i z przepisów o szczególnych rozwiązaniach w związku z agresją Rosji na Ukrainę. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Laweta z dwoma autami pod Lipskiem

Drugie zdarzenie to rutynowa kontrola na drodze. Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Lipsku zatrzymali lawetę na litewskich numerach, która wiozła dwa samochody.

Sprawdzenie w bazach wykazało, iż mercedes wart około 300 tys. zł figuruje jako utracony w Niemczech. Lawetą kierował 50-letni obywatel Litwy.

Siedemnaście aut w tym roku

To nie jest odosobniony przypadek. W 2026 roku funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału odzyskali 17 pojazdów o łącznej wartości przekraczającej 2,5 mln zł.

Z tych liczb wychodzi średnio blisko 150 tys. zł na samochód. Zatrzymany pod Lipskiem mercedes jest wart dwa razy tyle.

Dlaczego kontrole są w głębi kraju

Jaświły leżą w powiecie monieckim, kilkadziesiąt kilometrów od granicy. Straż Graniczna pracuje jednak także z dala od samej linii, bo przemyt i kradzione auta wykrywa się zwykle na trasach, którymi towar jedzie dalej.

Idź do oryginalnego materiału