Nie będzie publikacji nagrania z monitoringu autobusu MZK w Bielsku-Białej, w którym doszło do incydentu z udziałem dwóch 11-letnich obywatelek Ukrainy. Decyzję potwierdził prezes spółki Hubert Maślanka. Zapis został uznany za materiał dowodowy w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Żywcu.
Reakcje i oczekiwania opinii publicznej
Sprawa wywołała dużą dyskusję w mediach społecznościowych. Pojawiają się w niej rozmaite oczekiwania dotyczące dalszych kroków. Część środowisk politycznych oraz internautów domaga się ujawnienia nagrania, argumentując, iż pozwoli ono dokładniej wyjaśnić okoliczności zdarzenia i rozwieje wątpliwości dotyczące zachowania uczestników. O publikację materiału apeluje też poseł Dariusz Matecki, który mówi właśnie o potrzebie pełniejszego obrazu sytuacji.
Ograniczenia prawne dotyczące nagrania
Prezes MZK zaznacza, iż spółka nie ma możliwości udostępnienia nagrania, po

1 tydzień temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·