Przepisy prawne powstrzymały publikację nagrania z incydentu w autobusem MZK

1 tydzień temu
Decyzja o zachowaniu tajemnicy nagrania z monitoringu wywołała gorącą dyskusję w mediach społecznościowych i świecie polityki. Prezes MZK wyjaśnia, iż materiał dowodowy pozostaje w gestii organów ścigania. Śledztwo przez cały czas trwa, a publikacja zapisu mogłaby naruszyć obowiązujące przepisy. Decyzja o niepublikowaniu nagrania

Nie będzie publikacji nagrania z monitoringu autobusu MZK w Bielsku-Białej, w którym doszło do incydentu z udziałem dwóch 11-letnich obywatelek Ukrainy. Decyzję potwierdził prezes spółki Hubert Maślanka. Zapis został uznany za materiał dowodowy w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Żywcu.

Reakcje i oczekiwania opinii publicznej

Sprawa wywołała dużą dyskusję w mediach społecznościowych. Pojawiają się w niej rozmaite oczekiwania dotyczące dalszych kroków. Część środowisk politycznych oraz internautów domaga się ujawnienia nagrania, argumentując, iż pozwoli ono dokładniej wyjaśnić okoliczności zdarzenia i rozwieje wątpliwości dotyczące zachowania uczestników. O publikację materiału apeluje też poseł Dariusz Matecki, który mówi właśnie o potrzebie pełniejszego obrazu sytuacji.

Ograniczenia prawne dotyczące nagrania

Prezes MZK zaznacza, iż spółka nie ma możliwości udostępnienia nagrania, po
Idź do oryginalnego materiału