Według ustaleń prokuratury 7-letni chłopiec, który topił się podczas zajęć nauki pływania w aquaparku w Łodzi, spędził pod wodą aż sześć minut. Nie widzieli go ani ratownicy, ani instruktorka ze szkoły pływania. - Zauważyłem kątem oka, iż leży dziecko w takiej nietypowej pozycji na dnie - relacjonuje mężczyzna, który wyjął dziecko spod wody.