Sąd Apelacyjny znów przyjrzy się aferze w Śródmiejskiej Spółdzielnie Mieszkaniowej

3 godzin temu

Sąd Apelacyjny przyjrzy się aferze w Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Warszawie. Sprawa niegospodarności w miejskiej strukturze powróci na wokandę w marcu. Sąd Apelacyjny przerwał pierwsze posiedzenie, aby rozpoznać wniosek obrońcy byłej członkini zarządu spółdzielni Krystyny R.

Adwokat Edmund Falandysz twierdzi, iż jego klientka została niesłusznie skazana nieprawomocnym wyrokiem na pięć lat bezwzględnego więzienia.

W śledztwie wykazano szereg błędów dotyczących rozliczeń członków spółdzielni. Przede wszystkim do kosztów rozliczania inwestycji doliczano koszty nienależne i później biegła sądowa licząc, ile każdy z tych mieszkańców ma zapłacić, jaki ma być ten wkład, policzyła je po prostu w sposób błędny, doliczając te koszty, które są nienależne. No i tu jest ten problem, który się pojawia, iż w tych wszystkich wyliczeniach, wszystkich inwestycji spółdzielni okazuje się nagle, iż są niedobory i iż oskarżona wyrządziła szkodę – wyjaśnia adwokat.

Wielka afera w Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej

Apelacja dotyczy sprawy Krystyny R. i ośmiu innych osób, wśród nich znanego warszawskiego adwokata Marcina M., który został nieprawomocnie skazany na trzy lata bezwzględnego więzienia i 4-letni zakaz wykonywania zawodu.

Oskarżeni mieli między innymi poprzez fikcyjne remonty w latach 2012-2014 wyprowadzić ponad 40 milionów złotych z jednej z największych i najbogatszych spółdzielni mieszkaniowych w Warszawie. Sprawa przed Sądem Okręgowym w Warszawie toczyła się ponad dwa i pół roku. Sąd w tym czasie odbył 112 posiedzeń.

Idź do oryginalnego materiału