Sąd Rejonowy w Turku potwierdził, iż obecność Artura Z., byłego ordynatora onkologii z Konina, oskarżonego o wykorzystywanie seksualne nieletnich, podczas spotkania scholi i ministrantów w parafii w Zagórowie była niezgodna z zastosowanym wobec niego środkiem zapobiegawczym.
Jak ustalił Piotr Żytnicki z poznańskiej Gazety Wyborczej, Artur Z. pojawił się na terenie parafii podczas zorganizowanego spotkania dzieci i młodzieży. Na opublikowanych przez parafię zdjęciach widać go w niewielkiej odległości od uczestników wydarzenia.
Do sprawy odniósł się proboszcz zagórowskiej parafii, prywatnie brat oskarżonego lekarza. Jak wyjaśnił, Artur Z. przyjechał do niego w odwiedziny w momencie, gdy kończyło się ognisko i uczestnicy ustawiali się do wspólnego zdjęcia.
– Brat przyjechał do mnie w odwiedziny, kiedy kończyliśmy ognisko i ustawialiśmy się do zdjęcia. Wiedziałem, iż tego dnia planował do mnie przyjechać, ale nie wiedziałem kiedy. On z kolei nie wiedział, iż będzie u nas to ognisko. Nie podchodził do młodzieży, z nikim się nie witał, z nikim nie rozmawiał – zapewnia proboszcz.
Duchowny dodał, iż zna treść zakazu nałożonego przez sąd i stara się, by był on respektowany. Jako przykład podał sytuację, w której jego brat celowo uczestniczył we mszy świętej odprawionej w domu pomocy społecznej, gdzie obecne były wyłącznie osoby dorosłe, zamiast w nabożeństwie w kościele, w którym przebywają ministranci i młodzież.
Stanowisko sądu okazało się jednak jednoznaczne. Jak wyjaśniła prezes Sądu Rejonowego w Turku Karolina Przybylska, zastosowany środek zapobiegawczy zakazuje nie tylko kontaktowania się z osobami nieletnimi, ale również samego przebywania w miejscach, gdzie mogą one się znajdować.
– Przebywanie oskarżonego w przestrzeni zorganizowanego wydarzenia dla dzieci i młodzieży, choćby bez bezpośredniego kontaktu, nie może być uznane za zgodne z zastosowanym środkiem zapobiegawczym – przekazała prezes sądu w komentarzu dla Gazety Wyborczej.
Artur Z. opuścił areszt w połowie czerwca. Oprócz zakazu przebywania w miejscach, w których mogą znajdować się osoby nieletnie, sąd zastosował wobec niego dozór policji, obowiązek stawiania się trzy razy w tygodniu na komendzie, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi i świadkami oraz poręczenie majątkowe w wysokości 150 tys. zł.
Jak wynika z publikacji Piotra Żytnickiego, przez cały czas nie zostało rozstrzygnięte, czy za naruszenie środków zapobiegawczych zostaną uznane również odwiedziny oskarżonego u brata, który jest świadkiem w sprawie, a także sam wyjazd do Zagórowa, który może budzić wątpliwości w kontekście obowiązujących go ograniczeń dotyczących miejsca pobytu. Prezes sądu nie odniosła się również do pytań dotyczących opinii biegłych na temat ryzyka ponownego popełnienia podobnych przestępstw.
Do Sądu Rejonowego w Turku wpłynął już wniosek prokuratury o ponowne zastosowanie wobec Artura Z. tymczasowego aresztowania. Jak dotąd nie został jednak wyznaczony termin jego rozpoznania. Nierozpatrzone pozostają także zażalenia dotyczące wcześniejszej decyzji o uchyleniu aresztu.

1 godzina temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·