Senior umarł, córka zajrzała na konto. Skandal we Włoszech z udziałem Polki

2 godzin temu

Polka i Włoszka są podejrzane o przywłaszczenie pokaźnej kwoty pochodzącej z kont starszego mężczyzny, którym się opiekowały. Pieniądze znikały z rachunków krótko przed śmiercią seniora, a także już po jego zgonie. Proceder odkryła córka mężczyzny. Włoscy śledczy zabezpieczyli polisę wartą ponad 400 tys. euro.

wikimedia.org
Radiowóz włoskiej formacji Guardia di Finanza prowadzącej śledztwo

Sprawę prowadzą włoska Guardia di Finanza oraz prokuratura w Varese w Lombardii. Podejrzane są dwie opiekunki starszego mężczyzny - jedna to obywatelka Włoch, a druga to Polka. Obie mieszkały w prowincji Varese i miały zostać zatrudnione przez córkę seniora.

Kobiety miały możliwość wykonywania operacji na należących do mężczyzny rachunkach. Jak opisuje włoski "Corriere della Sera", dysponowały jego upoważnieniem, ponieważ miały załatwiać w imieniu podopiecznego m.in. sprawy w banku.

ZOBACZ: Ruch rządu po atakach w szkole. "Zaczynam czuć niepokój"

Śledczy podejrzewają jednak, iż dostęp ten został wykorzystany do wyprowadzenia znacznej części majątku seniora.

Włochy. Ponad 400 tys. euro zniknęło z majątku seniora. Trop prowadzi do opiekunek

Według ustaleń Guardia di Finanza opiekunki miały w okresie bezpośrednio poprzedzającym śmierć mężczyzny, a także już po jego zgonie, wycofać z należących do niego inwestycji ponad 400 tys. euro.

Pieniądze następnie miały zostać przeniesione na inne rachunki dzięki czeków bankowych, a później ponownie ulokowane w funduszach oraz polisach ubezpieczeniowych.

ZOBACZ: Uderzenia na lotnisko w arabskim kraju. Odwołane loty, ambasady ostrzegają

To jednak nie wszystko. Śledczy ustalili również, iż na jednym z rachunków objętych dochodzeniem zgromadzono środki o łącznej wartości około 1,2 mln euro. Udokumentowano ponadto przelewy pomiędzy rachunkami oraz zakupy złota i innych wartościowych aktywów za ponad 60 tys. euro.

Kwota 1,2 mln euro nie oznacza jednak, iż właśnie tyle pieniędzy zostało przywłaszczonych. Włoskie służby wskazują, iż ponad 400 tys. euro to wartość środków wycofanych z inwestycji seniora, natomiast 1,2 mln euro odnosi się do łącznej puli pieniędzy zgromadzonych na jednym z analizowanych rachunków.

Córka sprawdziła konto ojca. Zawiadomiła służby

Podejrzane operacje wyszły na jaw dopiero po śmierci mężczyzny. Jego córka zaczęła analizować rachunki bankowe ojca i zauważyła nietypowe przepływy pieniędzy. Następnie złożyła formalne zawiadomienie przeciwko obu kobietom, którym wcześniej powierzono opiekę nad seniorem.

Po zakończeniu dotychczasowego etapu dochodzenia sąd w Varese zdecydował o prewencyjnym zajęciu polisy ubezpieczeniowej wartej ponad 400 tys. euro.

ZOBACZ: Zełenski skierował słowa do Polski. Dyplomata ujawnia szczegóły

Polka i Włoszka są podejrzane o przywłaszczenie pieniędzy. Włoskie media nie ujawniają ich nazwisk ani wieku. Nie podano również danych zmarłego seniora.

Postępowanie przez cały czas trwa. Podejrzenia wobec kobiet nie przesądzają o ich winie - tę może stwierdzić dopiero prawomocny wyrok.

Idź do oryginalnego materiału