Seryjny włamywacz zatrzymany. Obłowił się na ogromną kwotę, w końcu dopadła go... drogówka

2 godzin temu

Seria włamań w Kutnie

Seryjny włamywacz siał postrach wśród okolicznych mieszkańców. Do zdarzeń dochodziło od 25 lutego 2026 roku na terenie Kutna. Sprawca włamywał się do domów jednorodzinnych, uszkadzając drzwi oraz okna, czym powodował dodatkowe straty u swoich ofiar. Jego łupem padały głównie pieniądze oraz biżuteria.

- Pierwsze dwa włamania miały miejsce 25 lutego bieżącego roku. Wówczas sprawca włamał się do dwóch domów jednorodzinnych, skąd skradł gotówkę oraz biżuterię należącą do mieszkańców. Do kolejnych dwóch włamań doszło 10 marca 2026 roku. Mężczyzna dostał się do wnętrza budynków przez okna, które wcześniej uszkodził, a następnie ukradł pieniądze oraz biżuterię zgromadzoną w domach swoich ofiar — relacjonuje aspirant Daria Olczyk, oficer prasowy kutnowskiej policji.

To była jego ostatnia akcja

Do piątego, ostatniego włamania, doszło 13 marca bieżącego roku około godziny 11:30. Świadek zauważył mężczyznę opuszczającego jeden z budynków mieszkalnych i błyskawicznie poinformował o tym policję.

- Funkcjonariusze natychmiast podjęli działania, skrupulatnie sprawdzając teren w rejonie zdarzenia. Po chwili Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego zauważyli przedzierającego się przez zarośla mężczyznę. 42-latek został zatrzymany, a podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli w tylnej kieszeni jego spodni biżuterię pochodzącą z ostatniego włamania — informuje asp. Daria Olczyk.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał łącznie pięć zarzutów kradzieży z włamaniem, których dopuścił się w warunkach tzw. recydywy. 15 marca na wniosek Prokuratury decyzją Sądu został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy.

Za popełnione przestępstwa mężczyźnie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na to, iż działał w warunkach tzw. recydywy, sąd może zastosować wobec niego surowszy wymiar kary, zwiększając górną granicę ustawowego zagrożenia choćby o połowę.

Idź do oryginalnego materiału