Zawsze podchodzę do historii "pokrzywdzonych przez fiskusa" z dużym dystansem. Zbyt często okazuje się, iż rzekomi męczennicy mają sporo za uszami. Przypadek Lesa Gordona z Gorzowa jest jednak inny – czysty, przerażający i obnażający państwo, które potrafi ścigać za...