Lekarze robią co mogą być ocalić życie pięciomiesięcznego chłopca. Dziecko trafiło do szpitala ze śladami długotrwałego maltretowania.
— Zeznania zatrzymanych osób nie dają jasnego obrazu tego, co się działo z dzieckiem i kto, w jakim stopniu odpowiada za jego obrażenia. Ojciec niemowlęcia wciąż jest poszukiwany — informuje mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.
Chłopiec jest w bardzo ciężkim stanie, miał niemowlęcia wciąż jest zagrożone. Chłopiec pękniętą kość czaszki oraz krwiaki w głowie. Nie wiadomo czy przeżyje ani, czy nie doznało trwałych obrażeń, które mogą rzutować na jego dalsze życie.
Jeżeli chłopiec umrze, zarzuty, które usłyszały trzy zatrzymane i aresztowane osoby, ulegną z pewnością zaostrzeniu.
Ostatnie obrażenia powstały, gdy matki nie było w Polsce. 40-latka z Gruzji wyjechała do Mołdawii na leczenie stomatologiczne. Gdy wróciła, zastała syna w takim stanie, iż pojechała z nim do szpitala dziecięcego przy ul. Wrzoska w Poznaniu. Niemowlę przetransportowano do placówki przy ul. Szpitalnej, gdzie przeszło operację. W czasie nieobecności matki chłopcem mieli zajmować się ojciec Gruzin i dwóch młodych Mołdawian.
Policja ustala fakty kiedy doszło do pobicia. Zeznania zatrzymanych nie wyjaśniania sprawy pod tym kątem. Funkcjonariusze zatrzymali również matkę dziecka.
— Obrażenia niemowlęcia powstały w dłuższym okresie, a nie tylko podczas jej wyjazdu na leczenie — podkreśla Andrzej Borowiak.
Podczas gdy matka pojechała z chłopcem do szpitala, ojciec i partner kobiet uciekł z mieszkania. Cały czas jest poszukiwany. Śledczy podejrzewają, iż skoro uciekł, prawdopodobnie brał czynny udział w katowaniu syna.
Zatrzymanym postawiono zarzuty narażenia dziecka, którym mieli się zajmować, na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to do 15 lat więzienia.
źródło – Fakt

3 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·