W czwartek, 9 lipca, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeprowadzili jednoczesne działania w kilku warszawskich instytucjach. Agenci pojawili się w Urzędzie m.st. Warszawy, Urzędzie Dzielnicy Ursus oraz w Warszawskim Szpitalu Południowym. Czynności realizowane są na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem tej placówki.
Sprawa zyskała rozgłos po publikacjach medialnych opisujących działalność Szpitala Południowego. W centrum zainteresowania znalazł się lekarz specjalizujący się w anestezjologii, pełniący jednocześnie funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz będący radnym warszawskiego Ursusa. Według doniesień medialnych jego wynagrodzenie uzyskane w placówkach medycznych w ubiegłym roku miało wynieść około 1,6 mln zł.
W publikacjach pojawiły się również informacje o możliwym uprzywilejowanym traktowaniu wybranych pacjentów. Według przedstawionych ustaleń osoby związane z Koalicją Obywatelską miały być przyjmowane poza obowiązującą kolejnością, a na terenie oddziału miało funkcjonować wydzielone pomieszczenie przeznaczone dla wybranych osób, oddzielone od ogólnodostępnej poczekalni.
Pod koniec czerwca Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła dwa odrębne postępowania. Pierwsze dotyczy podejrzenia wyrządzenia szkody majątkowej szpitalowi na kwotę nie mniejszą niż 558 tys. zł. Śledczy badają, czy do rozliczeń przedstawiano nierzetelne faktury, które mogły zawierać nieprawdziwe informacje dotyczące czasu pracy lekarza. Analizowany okres obejmuje czas od 31 stycznia 2025 roku do 17 czerwca 2026 roku.
Drugie śledztwo koncentruje się na sposobie zarządzania Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym. Prokuratura sprawdza, czy osoby odpowiedzialne za nadzór nad oddziałem dopuściły się niegospodarności, czy przestrzegano zasad segregacji medycznej (triażu) oraz czy proces zatrudnienia i wynagradzania koordynatora odbywał się zgodnie z obowiązującymi przepisami. Według śledczych ewentualna szkoda może przekraczać 500 tys. zł, a postępowanie prowadzone jest między innymi pod kątem przepisów dotyczących nadużycia zaufania.
To jednak nie jedyny wątek prowadzony przez prokuraturę. Równolegle trwa postępowanie sprawdzające dotyczące działalności prosektorium Szpitala Południowego. Śledczy analizują okoliczności pod kątem podejrzenia tzw. łapownictwa menadżerskiego oraz możliwego znieważenia zwłok.
Na obecnym etapie postępowania prowadzone są czynności procesowe i zabezpieczana jest dokumentacja. Prokuratura nie poinformowała dotąd o przedstawieniu komukolwiek zarzutów.
„Dzisiaj od rana na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie agenci CBA prowadzą czynności w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym. Funkcjonariusze zabezpieczają dokumenty w Urzędzie m. st. Warszawy, w Urzędzie Dzielnicy Ursus i w szpitalu” – napisał na platformie X Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Na antenie Polsat News dodał, iż agenci byli w samym szpitalu już po raz trzeci, zapowiadając jednocześnie, iż nie będzie to ostatnia wizyta funkcjonariuszy w placówce. Zabezpieczone dokumenty mają zostać szczegółowo przeanalizowane i zweryfikowane – więcej szczegółów na obecnym etapie rzecznik nie ujawnił.
Fot/Grafika: Warszawska Grupa Luka&Maro
- Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
- Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
- Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·