To miał być rodzinny festyn pełen atrakcji. Zamiast tego doszło do zdarzenia, które zainteresowało prokuraturę i specjalistów od badania wypadków lotniczych. Teraz 37-letni mieszkaniec powiatu poznańskiego usłyszał zarzuty związane z naruszeniem przepisów prawa lotniczego.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 9 sierpnia 2025 roku podczas festynu rodzinnego w jednej z miejscowości pod Kaliszem. Jak ustalili śledczy, mężczyzna miał organizować odpłatne loty śmigłowcem Robinson R44 z włoskimi oznaczeniami rejestracyjnymi. To właśnie podczas jednego z takich lotów miało dojść do niebezpiecznego incydentu.
Według ustaleń postępowania śmigłowiec miał zerwać linię średniego napięcia. Informacja o zdarzeniu trafiła do organów ścigania za pośrednictwem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, co zapoczątkowało śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Kaliszu.
Prokurator przedstawił 37-latkowi dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy wykonywania lotów statkiem powietrznym, który – według śledczych – nie posiadał wymaganej zdatności do lotu. Drugi związany jest z wykonywaniem lotów bez ważnej licencji lub świadectwa kwalifikacji.
To jednak nie koniec tej sprawy. Śledczy wciąż czekają na wszystkie zlecone opinie ekspertów. Dopiero po ich otrzymaniu możliwe będzie dokonanie ostatecznej oceny prawnej całego zdarzenia i ustalenie, czy pojawią się kolejne zarzuty.
Na razie postępowanie pozostaje w toku, a okoliczności feralnego lotu są przez cały czas szczegółowo analizowane.

7 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·