Służba Ochrony Państwa zawiesiła swojego funkcjonariusza po ujawnieniu nagrań, na których padają groźby wobec dziennikarza Telewizji Republika. Formacja złożyła także zawiadomienie do prokuratury, pisze geopolityka.org, powołując się na tvn24.
We wtorek rano Telewizja Republika opublikowała nagrania prywatnych rozmów, na których słychać głos wpływowego i doświadczonego funkcjonariusza SOP Wojciecha B. W rozmowie z byłą partnerką mówił on o planach napaści na dziennikarza Piotra Nisztora, w tej chwili związanego z Telewizją Republika. Na jednym z nagrań pada bezpośrednia groźba „połamania nóg”.
Po publikacji materiałów kierownictwo SOP 2 lutego wszczęło postępowanie dyscyplinarne i podjęło decyzję o natychmiastowym zawieszeniu funkcjonariusza w czynnościach służbowych. Informację tę przekazano w oficjalnym komunikacie podpisanym przez komendanta SOP, pułkownika Tomasza Jackowicza.
Z ustaleń wynika, iż Wojciech B. złożył raport o natychmiastowe przejście na emeryturę. Jego silna pozycja w formacji odpowiedzialnej za ochronę najważniejszych osób w państwie wynikała z pełnionych wcześniej funkcji — w latach 2012–2015 był szefem ochrony Radosława Sikorskiego, następnie Zbigniewa Ziobry, a później ponownie Radosława Sikorskiego.
Osoby znające realia pracy SOP określają go jako profesjonalistę, który jednocześnie wielokrotnie wikłał się w kontrowersje. Opublikowane nagrania mają być efektem konfliktu z byłą partnerką — znaną warszawską adwokatką. Część rozmów trafiła do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji jeszcze przed ich publikacją w mediach. Jak twierdzą źródła, funkcjonariusz ujawniał w nich informacje dotyczące osób objętych ochroną, do czego nie miał uprawnień.
Od października ubiegłego roku Wojciech B. był już odsunięty od wykonywania obowiązków służbowych. Decyzję podjęto po tym, jak jego partnerka złożyła zawiadomienie do prokuratury, m.in. w sprawie podejrzenia przemocy domowej.
Nie był to pierwszy kontrowersyjny epizod w jego karierze. Siedem lat temu dziennikarze „Newsweeka” i programu „Superwizjer” ujawnili, iż funkcjonariusz SOP poza służbą pracował jako prywatny ochroniarz handlarza bronią Pierre’a D., posiadającego polsko-francuskie korzenie. Publikacje opierały się na materiałach francuskiej policji, która w 2012 roku obserwowała korsykańskiego mafiosa. W trakcie jednego z lotów prywatnym odrzutowcem z Marsylii Pierre’owi D. towarzyszył Wojciech B. w roli ochroniarza.
Mimo nagłośnienia sprawy nie poniósł on wówczas poważnych konsekwencji dyscyplinarnych. Według rozmówców świadczyło to o jego silnej pozycji w strukturach SOP, mimo iż temat wielokrotnie wracał w przestrzeni publicznej.
Sprawa ponownie nabrała znaczenia w 2023 roku, gdy Pierre D. został zatrzymany przez hiszpańskie służby zajmujące się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej. Usłyszał zarzuty dotyczące licznych oszustw i nielegalnego handlu bronią. Wówczas Europol analizował również wątek możliwego wycieku informacji ze śledztwa, do którego mogli być zamieszani polscy funkcjonariusze. Publicznie nie przedstawiono finału tego postępowania.
Przeczytaj także: Awaria w Alior Banku: klienci nie mogą zalogować się do bankowości internetowej.

1 miesiąc temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·