Strajk w sklepach Dino. Czy pracownicy wyszli przed sklepy?

3 godzin temu

Strajk pracowników

Strajk w sieci Dino Polska wzbudził duże zainteresowanie w całym kraju. Pracownicy zapowiadali dziś dwugodzinne wstrzymanie pracy oraz protesty przed sklepami.

Akcję wspiera OPZZ Konfederacja Pracy, które od początku nagłaśnia postulaty pracowników. O sytuacji w naszym mieście piszemy w dalszej części artykułu.

Zatrudnieni domagają się przede wszystkim podwyżek wynagrodzeń o 900 zł, wprowadzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz poprawy warunków pracy i uzupełnienia braków kadrowych.

Jak relacjonuje przewodniczący organizacji, Wojciech Jendrusiak, dotychczasowe rozmowy z zarządem nie przyniosły rezultatów. Szczególne rozczarowanie wywołały mediacje z 7 kwietnia, podczas których – według związkowców – przedstawiciele firmy nie byli przygotowani do merytorycznej dyskusji.

- Byli nieprzygotowani. Kiedy zadawaliśmy pytania dotyczące warunków pracy, kontroli nieprawidłowości, postulatów — milczeli. Chcieliśmy, żeby przedstawili nam dokumenty, regulaminy wynagradzania, regulaminy pracy, dokumenty dotyczące zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Dwie osoby — prawnicy — mówiły, reszta milczała — mówił w rozmowie z naszym portalem Wojciech Jendrusiak, przewodniczący międzyzakładowej organizacji OPZZ Konfederacja Pracy.

Protest odbywa się zaledwie dwa dni przed kolejną turą mediacji, co może zwiększyć presję na sieć. W tle konfliktu pojawiają się także poważne zarzuty. Związkowcy informują o rzekomych próbach zastraszania pracowników przez kierowników regionalnych, którzy mieli grozić zwolnieniami dyscyplinarnymi lub odebraniem premii.

- Za udział w strajku nie można ukarać pracownika, jest chroniony. Zgłaszajcie wszelkie próby zniechęcania lub zastraszania. Wszystkie takie sprawy będziemy przekazywać odpowiednim organom ścigania — informowali związkowcy.

Sprawa trafiła również wyżej. Przedstawiciele związku spotkali się z minister Agnieszką Dziemianowicz-Bąk, przekazując informacje o łamaniu przepisów prawa przez sieci handlowe, ciężkich warunków pracy, oraz o próbach pacyfikacji strajku ostrzegawczego.

O komentarz poprosiliśmy biuro prasowe sieci, jednak na moment publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/zima-wraca-na-majowke-fatalne-prognozy-na-dlugi-weekend/Lmh38bBZrFjCnBLfTwtd

Strajk także w Kutnie?

Przypominamy, iż na terenie naszego miasta działa pięć sklepów Dino, zlokalizowanych przy ulicach:

  • Warszawskie Przedmieście 28
  • Łęczycka 38
  • Toruńska 26A
  • Karola Szymanowskiego 4
  • Tarnowskiego 40
  • Łąkoszyńska 118

Odwiedziliśmy kilka placówek w naszym mieście i sprawdzić czy także w Kutnie odbył się strajk, m.in. na ulicy Szymanowskiego i Warszawskim Przedmieściu. W żadnej z nich nie zauważyliśmy jednak oznak protestu. Sklepy były otwarte, obsługa pracowała normalnie, a ruch klientów nie odbiegał od standardowego.

To oznacza, iż mimo ogólnopolskiego charakteru akcji, nie wszędzie przybrała ona realną formę. Możliwe, iż część pracowników obawiała się konsekwencji lub zdecydowała się po prostu nie brać udziału w strajku.

Choć w naszym mieście strajk nie doszedł do skutku, sytuacja pozostaje napięta. Przed nami kolejna tura mediacji, która może przesądzić o dalszym rozwoju wydarzeń. jeżeli rozmowy zakończą się fiaskiem, niewykluczone są kolejne, już bardziej odczuwalne strajki.

Idź do oryginalnego materiału