Gęsty, czarny dym i duszący odór, który od rana unosił się nad jedną z dzielnic, nie był efektem awarii, ale świadomego łamania prawa. Strażnicy miejscy interweniowali w warsztacie mechanicznym, gdzie w piecu zamiast opału lądowały plastikowe elementy i płyty paździerzowe. Właściciel zakładu słono zapłaci za oszczędności kosztem zdrowia sąsiadów.
Do interwencji doszło po tym, jak patrol straży miejskiej zauważył niepokojące zjawisko nad terenem jednego z zakładów mechanicznych. Intensywne zadymienie oraz charakterystyczny, „chemiczny” zapach nie pozostawiały złudzeń – w piecu płonęło coś, co nigdy nie powinno tam trafić.
Kontrola potwierdziła najgorsze przypuszczenia
Funkcjonariusze, po wejściu na teren zakładu i przeprowadzeniu kontroli paleniska, potwierdzili swoje podejrzenia. W piecu grzewczym znaleziono nadpalone resztki tworzyw sztucznych oraz płyt paździerzowych**. Te ostatnie, choć powszechnie stosowane w meblarstwie, są nasączone klejami i żywicami, które podczas spalania w niskich temperaturach uwalniają do atmosfery silnie rakotwórcze substancje.
– Takie działania to nie tylko ignorowanie przepisów ochrony środowiska, ale przede wszystkim skrajna nieodpowiedzialność wobec lokalnej społeczności – komentują strażnicy. – Toksyczny koktajl, który wydobywa się z komina podczas spalania plastiku, zawiera m.in. dioksyny i furany, które bezpośrednio zagrażają zdrowiu mieszkańców, osiadając w ich płucach.
Mandat to dopiero początek
Sprawca całego zajścia został ukarany mandatem karnym. Służby przypominają jednak, iż taryfikator w takich przypadkach jest nieubłagany. Za spalanie odpadów w instalacjach do tego nieprzystosowanych grozi grzywna w wysokości do 500 zł, jednak jeżeli sprawa trafi do sądu, kara finansowa może wzrosnąć choćby do 5 000 zł.
W skrajnych przypadkach, gdy dochodzi do uporczywego niszczenia środowiska lub stworzenia realnego zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób, sprawca może liczyć się choćby z karą aresztu.
Wspólna walka o czyste niebo
Interwencja w zakładzie mechanicznym to kolejny sygnał dla osób, które próbują pozbywać się śmieci w domowych lub warsztatowych piecach. Straż Miejska apeluje do mieszkańców o czujność i niezwłoczne zgłaszanie podobnych sytuacji.
– Reagujmy, gdy widzimy, iż ktoś zatruwa nasze wspólne powietrze. Jeden telefon może przerwać proceder, który truje całe osiedle – apelują służby. kooperacja obywateli z mundurowymi jest kluczowa w walce ze smogiem i nielegalną utylizacją odpadów, zwłaszcza w okresie grzewczym, kiedy jakość powietrza i tak pozostawia wiele do życzenia.














![Stan alarmowy w Polsce. Służby na ulicach, kontrole, zakaz wstępu do szkół dla osób postronnych [16.03.2026]](https://warszawawpigulce.pl/wp-content/uploads/2026/01/Policja-SOK-kolej.webp)
English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·