Strażacy podsumowują 2025 rok. Co z ujawnionymi nieprawidłowościami w Bydgoszczy i regionie?

1 tydzień temu

Strażacy z Kujaw i Pomorza podsumowali 2025 rok. Ważniejszą sprawą niż pokaz statystyk wydaje się jednak sytuacja personalna w komendach – po próbie samobójczej strażaka z JRG nr 4 w Bydgoszczy i nagłośnionych przypadkach m.in. z Mogilna czy Rypina dowództwo musi poprawić warunki pracy. Ze strony komendanta wojewódzkiego PSP padły deklaracje.

Zaprezentowane dziś (3 marca) statystyki kujawsko-pomorskiej straży za ubiegły rok przedstawiają się następująco:

  • 25 933 interwencji (spadek o ok. 9% względem 2024 r.)
  • 5662 pożary
  • 17 739 miejscowych zagrożeń (m.in. wypadki, usuwanie skutków zdarzeń atmosferycznych)
  • 2567 fałszywych alarmów
  • wsparcie dla systemu zapewniało prawie 1700 strażaków zawodowych.

W tym roku zdarzeń może być więcej. Już teraz, z uwagi na podtopienia po odwilży, strażacy wykonali ok. 5600 interwencji na terenie całego regionu.

Jednak nie tylko pożary i wypadki są wyzwaniami dla kujawsko-pomorskich strażaków. W styczniu jeden z bydgoskich funkcjonariuszy służący w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej, od miesięcy poddawany szykanom, podjął próbę samobójczą. Po ujawnieniu doniesień sygnalistów, pojawiły się kolejne sygnały o nieprawidłowościach, tym razem m.in. w Toruniu czy Rypinie, st. bryg. Rafał Świechowicz, komendant wojewódzki PSP oświadczył, iż podjęto działania wyjaśniające.

Na dzisiejszej konferencji prasowej Świechowicz został zapytany o efekty trwającej kontroli w Komendzie Miejskiej PSP w Bydgoszczy i w jednostkach powiatowych. – Wydałem polecenie komendantom, by odnieśli się do zarzutów. Moje kontrole we wskazanych miastach jeszcze realizowane są – czy te zarzuty są prawdziwie czy uzasadnione dowiemy się wkrótce. Obowiązkiem każdego strażaka jest doskonalić się i szkolić: jestem wymagającym komendantem wojewódzkim, ale robię to dla państwa. Będę działał przeciwko wszelkim przejawom dyskryminacji, mobbingu bądź niewłaściwego zachowania – nie ma na to miejsca w Państwowej Straży Pożarnej – zadeklarował komendant wojewódzki.

Świechowicz zapowiedział też „wyciąganie konsekwencji” wobec wszelkich potwierdzonych nieprawidłowości. Wyniki kontroli mamy poznać za około miesiąc. – Już teraz mam pewne informacje, które nie są niepokojące – ale wszystko to, co usłyszałem, to były też anonimy. Mi jest się ciężko się do nich odnieść i poprosić drugą stronę. Nasze czynności, które prowadzę, są trudne. Chcemy wyjaśnić te sytuacje – powiedział komendant.

Idź do oryginalnego materiału