Strażnicy ujęli złodzieja… napiwków w restauracjach

2 godzin temu

Poniedziałkowy wieczór na warszawskim Starym Mieście przyniósł kres bezkarności mężczyzny, który za swój cel obrał puszki z napiwkami od zadowolonych klientów. Około godziny 18:20 do strażników miejskich z I Oddziału Terenowego podszedł zdesperowany właściciel punktu z kebabem, prosząc o pilną interwencję. Restaurator dysponował niepodważalnym dowodem – zdjęciem, na którym widać było sprawcę zanurzającego rękę w pudełku z monetami. Dzięki tej fotografii funkcjonariusze błyskawicznie namierzyli złodzieja w pobliskim sklepie.

Fot. Straż Miejska

Zatrzymanie 35-latka nie przebiegło jednak spokojnie. Na widok mundurów mężczyzna stał się agresywny, wykrzykiwał, iż strażnicy „nic mu nie mogą zrobić” i próbował uciec. Od agresora wyraźnie czuć było alkohol, co potwierdziło późniejsze badanie alkomatem przeprowadzone przez wezwaną na miejsce policję. Funkcjonariusze musieli zastosować środki przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek, a finałem wieczoru dla ujętego mężczyzny była noc spędzona w Stołecznym Ośrodku dla Osób Nietrzeźwych (SOdON).

Dowód na zdjęciu: Jak restaurator przechytrzył złodzieja

Współpraca lokalnych przedsiębiorców ze służbami miejskimi okazuje się najskuteczniejszą bronią przeciwko drobnym kradzieżom.

Cierpliwość właściciela: Restaurator obserwował podejrzanego, który wielokrotnie wybierał pieniądze z puszki, zanim zdecydował się poprosić o pomoc patrol.

Kluczowy dowód: Zdjęcie sprawcy „na gorącym uczynku” pozwoliło strażnikom na natychmiastową identyfikację mężczyzny w tłumie klientów pobliskiego sklepu.

Agresywne zachowanie: 35-latek zareagował na obecność funkcjonariuszy furią, przekonany o swojej bezkarności w miejscach publicznych.

Izolacja sprawcy: Ze względu na wysoki stopień nietrzeźwości i agresję, policjanci zdecydowali o przewiezieniu go do ośrodka przy ul. Kolskiej.

Bezpieczeństwo na Starówce: Szybka reakcja to podstawa

Interwencja pokazuje, iż strażnicy mieiscy pełnią kluczową rolę w utrzymaniu porządku w turystycznym sercu Warszawy.

  • Stała obecność patroli: Możliwość wezwania pomocy bezpośrednio na ulicy skróciła czas reakcji do zaledwie kilku minut.
  • Zabezpieczenie mienia: Choć kradzież napiwków wydaje się drobnym incydentem, dla właścicieli lokali jest to uciążliwy proceder uderzający w ich pracowników.
  • Sankcje dla nietrzeźwych: Przewiezienie do SOdON nie tylko uspokoiło sytuację, ale stanowiło realną konsekwencję dla agresywnego sprawcy.
Idź do oryginalnego materiału