Strzelanina pod Płockiem. Są nowe informacje z prokuratury. "Chuligański wybryk"

3 godzin temu

Strzelanina w Koszelówce pod Płockiem okazała się chuligańskim wybrykiem, a postrzelony mężczyzna – przypadkową ofiarą. Policji udało się ustalić, iż najprawdopodobniej strzał padł z broni pneumatycznej na gumowe pociski, ale w magazynku były metalowe kulki. Pijany mężczyzna strzelał z okna samochodu jadącego parkingiem nad jeziorem. Byli tam inni ludzie.

Ustalono, iż było to chuligańskie zachowanie nietrzeźwego mężczyzny, który postanowił opróżnić, jak tłumaczył, gaz z pistoletu pneumatycznego i przez przypadek, oczywiście, wystrzelił te pociski. realizowane są czynności w Komendzie Powiatowej Policji w Gostyninie. Po ich przeprowadzeniu prokurator zdecyduje o środkach zapobiegawczych – informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski.

Mężczyzna usłyszał zarzut narażenia ofiary na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Do więzienia może trafić choćby na trzy lata.

Strzał padł z samochodu

W niedzielę 26 lipca na ulicy Jeziornej w Koszelówce pod Płockiej został postrzelony 41-letni mężczyzna, który z obrażeniami trafił do szpitala. Jeszcze tego samego dnia opuścił lecznicę. Po opuszczeniu placówki medycznej został przesłuchany jako pokrzywdzony.

Wcześniej płocka policja informowała, iż zatrzymano w sprawie dwie osoby podejrzewane. To 41-letnia kobieta i 43-letni mężczyzna, mieszkańcy powiatu płockiego. Funkcjonariusze zabezpieczyli także samochód, z którego oddano strzał.

Do strzelaniny w Koszelówce doszło w niedzielę (26 lipca) około godz. 16:00. Obława trwała do poniedziałkowego poranka.

Idź do oryginalnego materiału