Szef związkowców pisze do komendanta głównego policji. Oczekuje wyjaśnień

1 godzina temu

"Odpowiedzialni za obecny stan rzeczy nie zwracają uwagi na fakt, iż gdy polityczne spory ustaną, policja przez cały czas będzie wykonywać swoją codzienną misję" - ocenia w liście do komendanta głównego policji szef związku zawodowego "Policyjna Solidarność". Jacek Łukasik domaga się od Marka Boronia wyjaśnienia, w jakiej sytuacji jest policja po wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym.

PAP/Przemysław Piątkowski
Policja przed siedzibą TK

Szef powstałego w 2024 roku, zrzeszonego w OPZZ związku "Policyjna Solidarność", domaga się publicznego wystąpienia gen. Marka Boronia, w którym określi, w jakim miejscu znajduje się policja po zaistniałej w piątek sytuacji.

ZOBACZ: Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Apel Morawieckiego do polityków

"Policjanci skierowani do pełnienia służby na terenie miasta stołecznego Warszawy, to w dużej mierze młodzi funkcjonariusze odbywający adaptację zawodową po ukończeniu kursu podstawowego, którzy nie posiadają odpowiedniego doświadczenia w zabezpieczaniu tego typu zdarzeń" - zaznaczył przewodniczący Rady Krajowej Związku Zawodowego "Policyjna Solidarność" Jacek Łukasik.

Związkowcy wysłali list do komendanta głównego policji. "Wątpliwości prawne"

Zwrócił uwagę, iż funkcjonariusze z różnych garnizonów sygnalizują wątpliwości prawne związanych z działaniami podejmowanymi przez policję na terenie Trybunału Konstytucyjnego, w tym możliwej ingerencji w działalność organu państwa i złamania prawa.

W komunikacie wskazano, iż "potwierdzeniem tych wątpliwości są informacje dotyczące odmowy wejścia na teren Trybunału Konstytucyjnego przez parlamentarzystów RP oraz skandaliczna sytuacja z udziałem prezydenta RP, który zmuszony był do przeciskania się przez kordon policji".

ZOBACZ: Spór ws. Trybunału Konstytucyjnego. Doradca Nawrockiego komentuje orędzie Tuska

Tym samym "został pozbawiony należytej ochrony ze strony Służby Ochrony Państwa". W piśmie zaznaczono, iż działania te wywołały w środowisku policyjnym "uzasadnione obawy co do ich zgodności z obowiązującym prawem".

List "Policyjnej Solidarności" do komendanta głównego policji

Łukasik poinformował, iż związek otrzymuje liczne pytania od rodzin policjantów, zaniepokojonych o zdrowie i życie swoich mężów, żon, synów i córek - funkcjonariuszy policji, "którzy mają świadomość, iż pozostali sami z oskarżeniami o popełnianie przestępstw w związku z wykonywaniem poleceń przełożonych - dowódców".

W ocenie przewodniczącego "obecna sytuacja w znacznym stopniu obniżyła morale wśród policjantów, co może skutkować różnymi formami wyrażania niezadowolenia przez funkcjonariuszy pozostawionych samym sobie".

ZOBACZ: Kościół zabrał głos ws. Trybunału Konstytucyjnego. Arcybiskup apeluje do rządzących

"Próba motywowania ich do służby, wyłącznie poprzez odwoływanie się do 'procedur i przepisów', może zakończyć się podobnie jak w 2018 oraz 2021 roku, narażając państwo na znaczące obniżenie poziomu bezpieczeństwa wewnętrznego" - napisał.

"Nigdy nie powinna mieć miejsca". Związkowcy policji o sytuacji w TK

"W naszej ocenie klasa polityczna doprowadziła do sytuacji, która nigdy nie powinna mieć miejsca. Niestety osoby odpowiedzialne za obecny stan rzeczy nie zwracają uwagi na fakt, iż gdy polityczne spory ustaną, policja przez cały czas będzie wykonywać swoją codzienną misję 'Pomagamy i Chronimy'" - podkreślił Łukasik.

ZOBACZ: Kaczyński przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Apeluje do prezydenta

Dodał, iż "żaden policjant ani żadna policjantka, nie chcą stawać się elementem politycznych rozgrywek". "Każdy z nas chce wykonywać służbę zgodnie z ideą, która przyświecała wstąpieniu do formacji, czyli służyć społeczeństwu oraz mieć wsparcie ze strony swoich przełożonych" - zaznaczył Łukasik.

WIDEO: "Zamierzam doprowadzić sprawy do końca". Deklaracja Ziobry w Polsat News
Idź do oryginalnego materiału