Telegram na chwilę zniknął z App Store. Durov mówi o wymuszeniu

16 godzin temu

Apple na 40 minut usunęło Telegrama z App Store po znalezieniu treści naruszających zasady dotyczące materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci. Paweł Durow twierdzi, iż padł ofiarą szantażysty, który podrzucił nielegalne treści, żeby zmusić Apple do usunięcia aplikacji.

W poniedziałek wieczorem Apple na krótko usunęło Telegrama z App Store, po tym jak przegląd treści wykazał materiał naruszający ścisłe zasady dotyczące ochrony dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym, jak informuje MacRumors na podstawie Reutersa. Aplikacja zniknęła z wyników wyszukiwania i bezpośredniego linku około godziny 21:30 czasu wschodniego, a wróciła do sklepu ok. 40 minut później. Obecni użytkownicy Telegrama mogli w tym czasie korzystać z aplikacji bez przerwy, a Telegram pozostał przez cały ten czas dostępny w Mac App Store.

Sprawca był szantażystą typu „takedown” – osobą, która żąda okupu od właścicieli grup w zamian za nieatakowanie ich społeczności. Szantażyści ci wykorzystują zautomatyzowane konta do umieszczania nielegalnych treści w grupach publicznych, a następnie zgłaszają je bezpośrednio do firmy Apple, próbując doprowadzić do usunięcia legalnych społeczności, których właściciele odmówili im zapłaty.

Apple potwierdziło w oficjalnym oświadczeniu, iż powodem był materiał naruszający zasady dotyczące ochrony dzieci, a aplikacja wróciła do sklepu, gdy deweloper gwałtownie usunął sporny materiał i zbanował użytkownika, który go opublikował. Telegram potwierdził, iż chodziło o jedno konto, dodając, iż w ciągu tego roku usunął już ponad 337 900 grup i kanałów związanych z tego rodzaju treściami, a w zeszłym roku niemal 30 tysięcy — w efekcie zgłoszeń organizacji zajmujących się ochroną dzieci.

Durov: to była zorganizowana prowokacja

Kilkanaście godzin później Paweł Durow, założyciel i CEO Telegrama, przedstawił własną wersję wydarzeń na platformie X, jak opisuje MacRumors. Według niego za incydentem stał tzw. „takedown extortionist” — ktoś, kto żąda okupu od administratorów grup w zamian za nieatakowanie ich społeczności, a gdy odmawiają zapłaty, podrzuca do publicznych grup nielegalne, wygenerowane sztucznie treści i zgłasza je bezpośrednio do Apple, licząc na usunięcie legalnie działającej społeczności.

Last night Apple briefly removed Telegram from the AppStore because a user had planted illegal porn in a public chat.

Telegram was restored within hours. But I want to explain what happened — to warn other app developers and help protect online communities from similar attacks.…

— Pavel Durov (@durov) August 4, 2026

Durow tłumaczył, iż atakujący wykorzystał sposób pozwalający ominąć systemy moderacji, edytując starą, nieaktywną wiadomość w istniejącej już rozmowie grupowej — dzięki czemu członkowie grupy nigdy jej nie zobaczyli i nie mogli jej zgłosić samodzielnie. Zdaniem Durowa nielegalne treści w publicznych grupach nie są dla Telegrama systemowym problemem, bo platforma dysponuje skuteczną moderacją — to był raczej odosobniony przypadek wykorzystania luki w sposobie wykrywania takich treści.

Durow zarzucił Apple, iż usunęło aplikację, zanim w ogóle skontaktowało się z Telegramem, i iż firma dała się sprowokować do przesadnej reakcji. Ostrzegł też przed tym, co nazwał potencjalnym ryzykiem systemowym dla każdej aplikacji mobilnej hostującej treści generowane przez użytkowników — sugerując, iż podobny atak mógłby w teorii dotknąć dowolnego komunikatora czy platformy społecznościowej. Apple jak dotąd nie odniosło się do twierdzeń Durowa o rzekomym wymuszeniu.

Krytyka Tima Sweeneya

Cała sytuacja przyciągnęła też uwagę Tima Sweeneya, CEO Epic Games i długoletniego krytyka polityki App Store, prowadzącego własny spór antymonopolowy z Apple. Sweeney napisał na X, iż App Store pilnie potrzebuje globalnej konkurencji, a Apple w sposób arbitralny odcięło od dostępności najważniejsze narzędzie komunikacji i prywatności dla miliarda użytkowników — nazywając to niestety codziennością. Dopytywał też, jak w praktyce miałaby wyglądać spójna zasada usuwania aplikacji, skoro przy takim standardzie trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie na dużą skalę jakiegokolwiek komunikatora, włącznie z własnym iMessage Apple.

Warto dodać kontekst historyczny: to nie pierwszy raz, gdy Telegram znika z App Store. W lutym 2018 roku Apple usunęło zarówno Telegrama, jak i klienta Telegram X, po czym przywróciło obie aplikacje dopiero po wprowadzeniu dodatkowych zabezpieczeń przez samego Durowa.

Jeśli artykuł Telegram na chwilę zniknął z App Store. Durov mówi o wymuszeniu nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału