Jeszcze niedawno była przede wszystkim krajem tranzytowym na szlakach narkotykowych między Azją a Europą. Dziś Turcja coraz częściej sama staje się centrum zorganizowanej przestępczości. W Stambule spotykają się bossowie z Bałkanów, Rosji i Kaukazu, a lokalne gangi rekrutują nastolatków przez TikToka. Granica między półświatkiem, polityką i państwem staje się coraz mniej widoczna.