Jeszcze niedawno Portugalia sprzedawała światu swoją najcenniejszą markę: spokój. Kraj surfistów, emerytów i cyfrowych nomadów. Tani, słoneczny, bezpieczny. Europejski "ukryty klejnot", do którego masowo uciekali zamożni cudzoziemcy zmęczeni chaosem Zachodu.