
Donald Trump
Donald Trump zapowiedział wprowadzenie kary śmierci dla największych handlarzy narkotyków, handlarzy ludźmi oraz osób, które zabiją funkcjonariusza policji. Prezydent USA przedstawił ten postulat podczas piątkowego wiecu w Mobile w stanie Alabama.
Trump znaczną część wystąpienia poświęcił przestępczości i polityce karnej. Ostro skrytykował m.in. stosowane w części Stanów Zjednoczonych przepisy umożliwiające zwolnienie niektórych podejrzanych przed procesem bez konieczności wpłacania kaucji gotówkowej.
– Zabijasz kogoś, wychodzisz. Bez kaucji gotówkowej. Szaleństwo – mówił Trump.
Następnie zapowiedział zaostrzenie kar za najpoważniejsze przestępstwa.
– Wprowadzimy karę śmierci dla handlarzy narkotyków działających na dużą skalę, handlarzy ludźmi oraz każdego, kto zabije funkcjonariusza policji – powiedział prezydent.
Trump nie po raz pierwszy opowiada się za szerszym stosowaniem najwyższego wymiaru kary. Już wcześniej jego administracja poleciła federalnym prokuratorom zabiegać o karę śmierci w kwalifikujących się do tego przypadkach zabójstw funkcjonariuszy organów ścigania.
Realizacja najnowszej zapowiedzi wymagałaby jednak zmian w prawie. Kara śmierci w Stanach Zjednoczonych może być orzekana za określone przestępstwa federalne, a przepisy poszczególnych stanów znacznie się od siebie różnią.
Zapowiedź Trumpa padła zaledwie kilka dni po nieudanej egzekucji Christy Pike w Tennessee. 50-letnia kobieta, skazana na śmierć za morderstwo popełnione w 1995 roku, przeżyła próbę wykonania wyroku dzięki śmiertelnego zastrzyku i w stanie krytycznym trafiła do szpitala. Wydarzenie ponownie wywołało w USA dyskusję na temat stosowania kary śmierci i metod wykonywania egzekucji.
Władze Tennessee wstrzymały wykonywanie kolejnych wyroków śmierci do czasu wyjaśnienia okoliczności nieudanej egzekucji.
Kara śmierci pozostaje w tej chwili legalna w 27 amerykańskich stanach, choć w części z nich egzekucje od lat nie są wykonywane.












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·