Z inicjatywy tyskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w kościele św. Jana Chrzciciela w Tychach odprawiono dzisiaj mszę świętą w intencji zamordowanych profesorów lwowskich uczelni. Do mordu tego doszło 85 lat temu. Modlono się też m.in. za młode pokolenia Polaków, by poznały prawdziwą historię swoich przodków i darzyły należytym szacunkiem miejsca pamięci narodowej. Dzięki TMLiKPW msze święte za lwowskich profesorów odprawiane są co najmniej od dziesięciu lat.
4 lipca 1941 roku niemieckie oddziały grupy operacyjnej Einsatzkommando zur besonderen Verwendung Policji Bezpieczeństwa III Rzeszy przy ścisłej współpracy z Wehrmachtem (czyli regularną niemiecką armią) rozstrzelały na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie wybitnych polskich naukowców wskazanych wcześniej przez Ukraińców. Zamordowano w sumie 40 osób – elitę lwowskich uczelni, członków ich rodzin oraz osoby przebywające w ich domach. Wcześniej, w ramach akcji zniszczenia polskiej inteligencji, Niemcy wysłali na śmierć do obozu koncentracyjnego podstępnie zwabionych 184 profesorów i wykładowców krakowskich uczelni. Czyn ten wywołał jednak oburzenie choćby u sojusznika Hitlera – dyktatora faszystowskich Włoch Benito Mussoliniego. Mussolini podjął interwencję dyplomatyczną w obronie aresztowanych polskich naukowców, co skutkowało zwolnieniem części aresztowanych. Dlatego w przypadku lwowskich profesorów Niemcy chcieli uniknąć rozgłosu i zdecydowali się gwałtownie dokonać mordu.
O kolejnych rocznicach
tego tragicznego wydarzenia pamięta tyski oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, którego wieloletnim szefem była Janina Półtorak (teraz jest prezesem honorowym), a w tej chwili funkcję prezesa sprawuje Krystyna Januchowska. W niedzielę 5 lipca z inicjatywy TMLiKPW w kościele św. Jana Chrzciciela ks. Marcin Ditrich odprawił mszę świętą za ofiary mordu sprzed 85 lat.
Należąca do TMLiKPW Izabela Waszyńska, nauczycielka historii w Szkole Podstawowej nr 1 w Tychach, podczas mszy wezwała do modlitwy za zamordowanych profesorów Uniwersytetu Jana Kazimierza, Politechniki Lwowskiej i Akademii Medycyny Weterynaryjnej: Antoniego Cieszyńskiego, Władysława Dobrzanieckiego, Jana Greka, Jerzego Grzedzielskiego, Edwarda Hamerskiego, Henryka Hilarowicza, Włodzimierza Krukowskiego, Romana Longchamps de Berier, Antoniego Łomnickiego, Witolda Nowickiego, Tadeusza Ostrowskiego, Stanisława Piłata, Stanisława Progulskiego, Romana Remeckiego, Włodzimierza Sieradzkiego, Adama Sołowija, Włodzimierza Stożka, Kazimierza Vetulani’ego, Kaspera Weigla, Romana Witkiewicza oraz Stanisława Mączewskiego, Henryka Korowicza, Stanisława Ruziewicza, Kazimierza Bartla, a także za zamordowanych członków ich rodzin.
Modlono się także
za wszystkich Polaków, których miejscem kaźni były lwowskie Wzgórza Wuleckie (gdzie ich rozstrzelano i pogrzebano w zbiorowej mogile), za wszystkich, którzy zostali zamordowani w łagrach NKWD, za tragicznie zmarłych w katastrofie pod Smoleńskiem – za Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, jego żonę oraz wszystkie osoby towarzyszące prezydentowi w tej tragicznej podróży, za wiernych, by mieli odwagę stawać w obronie ideałów, szczególnie za młode pokolenia Polaków, by poznały prawdziwą historię swoich przodków i darzyły należytym szacunkiem miejsca pamięci narodowej.
Po zakończeniu mszy spotkaliśmy się z uczestniczącymi w niej członkami tyskiego oddziału TMLiKPW.
– Okres II wojny światowej
był naznaczony cierpieniem mieszkańców Kresów Wschodnich, którego doznali z rąk obu okupantów – powiedziała Izabela Waszyńska. – Od września 1939 roku proces eksterminacji polskich elit prowadził okupant sowiecki, a jego symbolem był mord dokonany na polskich oficerach w Katyniu i innych miejscach kaźni w kwietniu i maju 1940 roku. Równolegle Rosjanie prowadzili politykę represji i deportowali Polaków w głąb Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Również Niemcy przystąpili na okupowanych przez siebie ziemiach Rzeczpospolitej do systematycznego mordowania elity narodu polskiego. Symbolem tej polityki stała się akcja Sonderaktionen Krakau, w ramach której w listopadzie 1939 roku aresztowano i wywieziono do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen profesorów krakowskich uczelni. Towarzyszyła jej akcja AB, w wyniku której zamordowano tysiące Polaków należących do elity społeczeństwa.
W czerwcu 1941 roku, czyli po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej, Kresy Wschodnie II RP także znalazły się pod okupacją niemiecką.
– Naród polski,
tak boleśnie doświadczony okupacją radziecką, dotknęła kolejna fala represji – mówiła I. Waszyńska. – 2 lipca rozpoczęły się we Lwowie aresztowania polskich profesorów dokonywane według list przygotowanych przez ukraińskich studentów. Nad ranem 4 lipca 1941 roku rozpoczęły się egzekucje aresztowanych profesorów uczelni lwowskich, a także ich rodzin. Wśród ofiar znajdowali się m.in. prof. Kazimierz Bartel, kierownik Katedry Geometrii Wykreślnej Politechniki Lwowskiej, pięciokrotny premier rządu Rzeczpospolitej oraz dr Tadeusz Boy-Żeleński, publicysta, krytyk literacki, kierownik Katedry Literatury Francuskiej Uniwersytetu Lwowskiego. Niemcy zamordowali 25 wykładowców oraz członków ich rodzin. Zbrodni towarzyszyła grabież majątku ofiar.
Po klęskach pod Stalingradem i Kurskiem
armia niemiecka rozpoczęła odwrót. Aby zatrzeć ślady zbrodni, w październiku 1943 roku Niemcy rozkopali masowy grób i spalili zwłoki pomordowanych profesorów. Prawda o zbrodni miała nigdy nie ujrzeć światła dziennego.
Po wojnie
pomijano tematy przypominające o polskości Kresów Wschodnich. Jednak, jak przypomniała Izabela Waszyńska, Zygmunt Albert, adiunkt Uniwersytetu Lwowskiego w 1941 roku (a po wojnie rektor Akademii Medycznej we Wrocławiu), udokumentował okoliczności tej zbrodni, a wyniki swej pracy opublikował w 1989 roku w książce pt. „Kaźń profesorów lwowskich. Lipiec 1941”. Upadek komunistycznego totalitaryzmu w Europie Środkowo-Wschodniej umożliwił przywrócenie społeczeństwu prawdy o tej tragedii. Pamięć o tych wydarzeniach jest szczególnie bliska Towarzystwu Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, które co roku inicjuje uroczystości rocznicowe poświęcone ofiarom.
– W tym czasie
pragniemy także pamiętać o ofiarach Rzezi Wołyńskiej – zbrodni dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich, współpracujących z Niemcami, na bezbronnych mieszkańcach Kresów – mówi Iwona Waszyńska. – W niedzielę 11 lipca 1943 roku nacjonaliści ukraińscy mordowali ludność we wsiach i przysiółkach, skąd mężczyźni zostali powołani do wojska, a w domach pozostały tylko kobiety, dzieci i niezdolni do walki starcy. Zginęło tego dnia ponad 10 tys. osób. Skoordynowana akcja trwała do 1947 roku, a jej ofiarą padło blisko 200 tys. Polaków zamordowanych w bestialski sposób. Zbrodni dokonała Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), mordując nie tylko Polaków, ale także tych Ukraińców, którzy się temu bestialstwu sprzeciwiali. Pamięć o tej trudnej historii jest jednym z fundamentów polskiej tożsamości. Korzystajmy z wolności i budujmy patriotyzm, patrzmy w przyszłość i nie zapominajmy o przeszłości, Święty Jana Paweł II nauczał: „Wolność nie jest dana raz na zawsze, wolność trzeba stale zdobywać”.
Członkowie tyskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich po zakończeniu mszy św. w kościele św. Jana Chrzciciela w Tychach, 5.07.2026 r.; fot. ZBZB

2 godzin temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·