Atak nożem w ośrodku dla uchodźców w Hude: 41-latek zaatakował 67-letniego współlokatora przy stole śniadaniowym
W piątek 11 lipca 2026 roku przed Sądem Krajowym w Oldenburgu rozpoczął się proces 41-letniego mężczyzny oskarżonego o usiłowanie zabójstwa. Oskarżony jest mieszkańcem ośrodka dla uchodźców w gminie Hude w Dolnej Saksonii. Podczas kłótni 16 stycznia bieżącego roku zaatakował nożem składanym swojego 67-letniego współlokatora, który siedział przy stole śniadaniowym. Ofiara doznała licznych ran kłutych i ciętych w okolicach szyi, głowy, klatki piersiowej, ramion i palców. Zdaniem prokuratury, przeżycie ataku było czystym przypadkiem.
Jak doszło do ataku? Iskra w zatłoczonej kuchni
Obaj mężczyźni mieszkają w tym samym ośrodku od około trzech lat i – jak wynika z zeznań – wywodzą się z tego samego kraju. Początkowo łączyła ich dobra relacja. Jednak z czasem, wskutek trudnych warunków mieszkaniowych i narastającego napięcia, między mężczyznami coraz częściej dochodziło do drobnych sprzeczek o codzienne sprawy.
Tamtego ranka, 16 stycznia, 67-latek siedział przy stole w kuchni – jedynym pomieszczeniu wspólnym całego ośrodka. Oskarżony wszedł do środka i chciał coś posprzątać. Jak wynika z zeznań, starszemu mężczyźnie się to nie spodobało. Kłótnia gwałtownie eskalowała. Zanim ktokolwiek zdążył zareagować, 41-latek wyciągnął nóż składany z pięciocentymetrowym ostrzem i zaczął atakować siedzącego mężczyznę.
Dlaczego ofiara przeżyła? Prokuratura mówi o szczęśliwym zbiegu okoliczności
Liczne rany zadane przez 41-latka były poważne. Prokuratorka podkreśliła podczas rozprawy, iż mężczyzna swoim zachowaniem godził się na śmierć ofiary. Mimo to 67-latek przeżył. Zdaniem oskarżycielki, uniknięcie śmierci było wyłącznie dziełem przypadku.
Atak zakończył się dopiero wtedy, gdy do kuchni wbiegł jeden ze współlokatorów. W tym miejscu wersje się rozchodzą. Prokuratura twierdzi, iż to właśnie ten mężczyzna siłą rozbroił atakującego. Natomiast zarówno oskarżony, jak i – co zaskakujące – sama ofiara wskazują, iż napastnik zaprzestał ataku sam z siebie, jedynie na widok osoby trzeciej. o ile sąd uzna tę wersję za wiarygodną, może to oznaczać tzw. dobrowolne odstąpienie od czynu, co miałoby istotne znaczenie łagodzące dla wymiaru kary.
Wersje stron: kto pierwszy sięgnął po nóż?
Pomiędzy oskarżonym a ofiarą istnieje zasadnicza różnica w opisie bezpośredniego przebiegu zdarzenia. Obrońca 41-latka twierdzi bowiem, iż to 67-latek jako pierwszy wyciągnął nóż i zaatakował jego klienta. Oskarżony miał więc jedynie działać w obronie własnej.
Tymczasem 67-latek kategorycznie zaprzeczył tej wersji. Zeznał, iż siedząc na fotelu, bronił się wyłącznie kopnięciami i w żadnym momencie nie sięgnął po żadne narzędzie. Co ciekawe, mimo iż żal między mężczyznami jest przez cały czas wyraźny, starszy z nich zeznał kilka rzeczy na korzyść oskarżonego. Potwierdził między innymi, iż po ataku to właśnie 41-latek wezwał policję i pogotowie ratunkowe.
Warunki w ośrodku: kuchnia jako jedyny pokój wspólny, meble z wyrzutu
Istotnym wątkiem procesu będą warunki mieszkaniowe panujące w ośrodku. Zdjęcia zaprezentowane na początku rozprawy pokazują, iż placówka w Hude – zlokalizowana z dala od centrum gminy – jest urządzona bardzo skromnie. Kuchnia jest jedynym pomieszczeniem wspólnym dla wszystkich mieszkańców. Sypialnie wyposażone są w meble nadające się raczej na śmietnik niż do użytkowania. Ponadto część drzwi do pokojów jest zdjęta z zawiasów, co dodatkowo ogranicza prywatność mieszkańców. Jeden z pokojów pełni przy tym rolę pokoju przejściowego.
Sędzia przewodniczący już na wstępie zaznaczył, iż warunki życia w ośrodku będą ważnym elementem rozważań sądu. Trudne środowisko mieszkalne mogło bowiem istotnie przyczyniać się do narastającego konfliktu między mieszkańcami.
Kondycja psychiczna oskarżonego: pobyty w psychiatrii i pytania o odpowiedzialność
Oprócz okoliczności zewnętrznych, sąd zajmie się też stanem psychicznym 41-latka. Jak wynika ze wstępnych informacji, oskarżony był wcześniej hospitalizowany w placówce psychiatrycznej. Z tego powodu jednym z kluczowych zagadnień w toku procesu będzie ocena jego poczytalności w chwili popełnienia czynu.
Jeżeli opinia biegłych potwierdzi, iż stan psychiczny mężczyzny był wówczas poważnie zaburzony, może to wpłynąć zarówno na kwalifikację prawną czynu, jak i na wymiar kary. Zaplanowanych zostało łącznie sześć rozpraw, a ostatnia ma odbyć się jeszcze przed końcem września 2026 roku.
Atak nożem w ośrodku uchodźczym: szerszy problem czy jednostkowy przypadek?
Sprawa z Hude wpisuje się w szerszą debatę o warunkach panujących w niemieckich ośrodkach dla uchodźców. Przeludnienie, brak prywatności, wspólne przestrzenie i wielomiesięczne, a niekiedy wieloletnie oczekiwanie w niepewności – to czynniki, które specjaliści od lat wskazują jako potencjalne źródła konfliktów. Jednak każde zdarzenie tego rodzaju jest przede wszystkim tragedią konkretnych ludzi, a nie statystyką.
67-latek przeżył. Jego rany się zagoiły. Niemniej jednak atak na niego w miejscu, które miało być bezpiecznym schronieniem, pozostawia trwały ślad.














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·