W Mieronicach była kolejna blokada

1 godzina temu
Zdjęcie: W Mieronicach była kolejna blokada


Mieszkańcy Mieronic w gminie Małogoszcz w powiecie jędrzejowskim po raz kolejny wyszli na ulice. Lokalna społeczność blokowała główne skrzyżowanie we wsi. Protest był próbą zwrócenia uwagi na ruch pojazdów ciężarowych, które w opinii mieszkańców notorycznie łamią przepisy ruchu drogowego.

Joanna Robak i Marek Żelawski podkreślają, iż blokada drogi miała na celu przede wszystkim zwrócenie uwagi na kwestie bezpieczeństwa.

– Przeszkadza nam nadmierna prędkość. Dotyczy to głównie pojazdów ciężarowych. Ciężarówki poruszają się niekiedy z prędkością choćby 70 i 80 km/h w terenie zabudowanym. jeżeli policja się tu pojawi to ruch zwalnia, ale jak nie ma mundurowych to jeżdżą jak chcą – mówią.

– Ruch jest coraz większy, a bezpiecznych przejść dla pieszych brakuje – dodaje Maria Wiśniewska i ocenia, iż jej zdaniem na terenie miejscowości powinno obowiązywać rygorystyczne ograniczenie prędkości.

– Na drodze przez wieś dozwolona prędkość powinna być od 30 do 40 km/h. W ten sposób mielibyśmy pewność, iż przejście przez jezdnię jest bezpieczne – ocenia.

Urszula Skowronek podkreśla, iż problem dotyczy kierowców samochodów ciężarowych, którzy dojeżdżają do pobliskich firm i kopalni. Część z nich ma choćby traktować drogę w Mieronicach jako skrót.

– Nie da się tu żyć. Gdy wracałam z pracy, będąc na przejściu dla pieszych na środku jezdni, musiałam się cofnąć, ponieważ nadjeżdżający samochód nie zamierzał mi ustąpić. Niektórzy kierowcy są uprzejmi i przepuszczają pieszych, ale nie brakuje też osób łamiących przepisy – stwierdza.

Mikołaj Żak, radny gminy Małogoszcz i jeden ze współorganizatorów protestu zapewnia, iż blokada drogi ma pokazać jak dużym problemem jest nadmierna prędkość na terenie wsi.

– Sprzeciwiamy się szybkiej jeździe pojazdów, które niekiedy ważą choćby 40 ton. Oczekujemy bezpiecznej jazdy. Dyskutowaliśmy na ten temat w urzędzie gminy. Wstępnie zdecydowano się na montaż szykan. Jednak docelowo chcielibyśmy aby pojawiły się tu przejścia dla pieszych ze światłami reagującymi na prędkość pojazdów – tłumaczy.

W opinii mieszkańców Mieronic rozwiązaniem problemu mogłoby być także ustawienie fotoradarów lub budowa rond w newralgicznych miejscach. W dzisiejszym proteście wzięło udział prawie 30 osób.

Idź do oryginalnego materiału