Nisko nad miastem latają helikoptery: Chinooki – wiadomo, Amerykanie, Caracale – Francuzi, ociężałe Mi – irackie wojsko, a może lokalni peszmergowie. Ruch jest duży, bo interesów do załatwienia w północnym Iraku jest mnóstwo. Zwłaszcza sprzecznych. Mój kierowca Ahmed to wie i rozumie, wymachuje przy tym rękoma jak szalony, chcąc mi wszystko pokazać i wytłumaczyć. Nie wyjechaliśmy jeszcze z lotniska w Erbilu, a już wiem, iż obok jego cywilnej części mieści się baza lotnicza Amerykanów. TYCH WSPANIAŁYCH AMERYKANÓW.
Wielki Kurdystan w cieniu baz wojskowych. Tu zawsze na coś się czeka
1 tydzień temu
- Strona główna
- Islam
- Wielki Kurdystan w cieniu baz wojskowych. Tu zawsze na coś się czeka
Powiązane
Polecane
Wojsko ogłosiło zmiany w szkoleniu. Chodzi walkę z dronami
1 godzina temu
Mają amunicję dla Ukrainy. Ale nie mogą jej sprzedać
2 godzin temu
Popularne
© PORZĄDEK 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.






English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·