Nisko nad miastem latają helikoptery: Chinooki – wiadomo, Amerykanie, Caracale – Francuzi, ociężałe Mi – irackie wojsko, a może lokalni peszmergowie. Ruch jest duży, bo interesów do załatwienia w północnym Iraku jest mnóstwo. Zwłaszcza sprzecznych. Mój kierowca Ahmed to wie i rozumie, wymachuje przy tym rękoma jak szalony, chcąc mi wszystko pokazać i wytłumaczyć. Nie wyjechaliśmy jeszcze z lotniska w Erbilu, a już wiem, iż obok jego cywilnej części mieści się baza lotnicza Amerykanów. TYCH WSPANIAŁYCH AMERYKANÓW.
Wielki Kurdystan w cieniu baz wojskowych. Tu zawsze na coś się czeka
6 miesięcy temu
- Strona główna
- Islam
- Wielki Kurdystan w cieniu baz wojskowych. Tu zawsze na coś się czeka
Powiązane
Polecane
Nie mają ich wiele. Teraz Rosjanie stracili kolejną sztukę
1 godzina temu
MON zapowiada rewolucję w Agencji Uzbrojenia
2 godzin temu
Popularne
© PORZĄDEK 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.

![Dwóch dziennikarzy rannych w izraelskim nalocie w Libanie [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/09/Po-dwoch-stronach-barykady-49.jpg)












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·