Strach wzmagają we mnie nie tylko wyjące syreny za oknem, odgłosy rakiet zestrzelonych przez Żelazną Kopułę, brzmiące jak zwielokrotnione uderzenia piorunów, ale również makabryczne szczegóły z ataków terrorystycznych na ludność cywilną i bazy wojskowe, których jest coraz więcej. Mój Facebook przez cały czas pełny jest zdjęć zamordowanych i zakładników oraz klepsydr. Córka odwiedza domy żałobników opłakujących jej kolegów, którzy bawili się na imprezie muzycznej i zostali zamordowani przez Hamas (na podobną, również na Negewie, miała jechać za pięć dni). Nie ma w Izraelu chyba ani jednej osoby, która od 7 października nie przeżywałaby w rzeczywistości lub w myślach rozerwania granatami syna, nie widziałaby śmiertelnego przerażenia na twarzy dziecka porwanego do Gazy czy nie walczyłaby z terrorystami o drzwi do schronu, za którymi ukrywa się cała rodzina.
Wojenna codzienność w Izraelu. „Wczoraj byłam w schronie tylko cztery razy”
2 lat temu
- Strona główna
- Pozostałe zgony
- Wojenna codzienność w Izraelu. „Wczoraj byłam w schronie tylko cztery razy”
Powiązane
Ciała młodego małżeństwa w Puławach. Najnowsze ustalenia
8 godzin temu
Pamięć o sandomierskich Kolumbach ciągle żywa
10 godzin temu
Zabił 13-latkę. Policja ujawnia kulisy zatrzymania
11 godzin temu
Polecane
Więcej niż piknik. Kilka godzin, które zbliżyły ludzi
8 godzin temu
Popularne
Warszawa: nożownik uciekał ze sklepu, ciężko ranił dwóch męż...
1 dzień temu
165
© PORZĄDEK 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·