14 grudnia 2022 roku cała Polska, a w zasadzie także duża część Europy, z niepokojem patrzyła na siedzibę Komendy Głównej Policji. Doszło bowiem do eksplozji granatnika w siedzibie samego szefa policji, gen. Jarosława Szymczyka.
Zaskakujące doniesienia o wybuchu w KGP
Teraz z ustaleń Rzeczpospolitej wynika, iż pięć dni wcześniej do KGP miał trafić mail po łotewsku o podłożonym ładunku wybuchowym. Został zatytułowany słowem "bomba" i wysłany z rosyjskiej domeny: na końcu adresu było "ru".
Wiadomość przyszła dwa dni przed "wyjazdem ówczesnego komendanta Szymczyka do Kijowa, gdzie otrzymał granatnik, który później eksplodował". Policjanci przyznają, iż gdyby wiedzieli o wspomnianym mailu, wyjazd mógłby zostać odwołany.
Miał też o nim nie wiedzieć choćby sam Szymczyk. – Jestem w totalnym szoku, także dlatego, iż nikt mnie o tym nie poinformował – skomentował sprawę. W treści maila nie było sprecyzowanego miejsca podłożenia ładunku, z tego powodu specjaliści mieli dokonać sprawdzenia pirotechnicznego w KGP, ale to wówczas nie potwierdziło zagrożenia. Wiadomość została więc potraktowana jako fałszywa.
Okazało się też, iż została zaadresowana nie tylko do polskiej policji, ale także do kilku instytucji na Łotwie. Rzeczpospolita zwróciła uwagę, iż wcześniej "podczas audytu prowadzonego przez MSWiA pod kierownictwem ministra Michała Kierwińskiego" nie było mowy o żadnym takim mailu.
Co więcej, portalowi udało się ustalić, iż w gabinecie Szymczyka eksplodował inny granatnik, niż ten podarowany przez Ukraińców. "Niezwykle cennym dowodem okazało się pamiątkowe zdjęcie zrobione podczas wizyty w Ukrainie przez będącego w składzie polskiej delegacji ówczesnego rzecznika KGP, które utrwaliło moment przekazania "podarunku" – jak się okazuje dziś, uwieczniony na nim granatnik wygląda inaczej niż ten, który eksplodował w gabinecie komendanta w Warszawie" – czytamy.
Dodajmy, iż proces w sprawie wybuchu granatnika w siedzibie Komendy Głównej Policji rusza 13 listopada 2025 roku. Gen. Jarosław Szymczyk jest w nim oskarżony m.in. o nieumyślne sprowadzenie zagrożenia.