Wrocławski Lexus odnaleziony pod Kownem. Międzynarodowa obława na złodziei samochodów

2 dni temu

Policjanci z wrocławskiej „samochodówki” we współpracy ze służbami z Białegostoku, Strażą Graniczną oraz litewską Policją rozbili szlak przerzutowy kradzionych aut. Dzięki błyskawicznej wymianie informacji udało się odzyskać Toyotę i Lexusa o łącznej wartości 250 tys. złotych, które zaledwie kilka dni wcześniej zniknęły z wrocławskich ulic.

Szybki przerzut w stronę granicy

Sprawa zaczęła się od kradzieży dwóch luksusowych pojazdów na terenie Wrocławia. Funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej gwałtownie ustalili, iż za przestępstwem stoi zorganizowana grupa, która nie planuje ukrywać aut lokalnie. Trop prowadził prosto na wschód – w stronę granicy z Litwą.

Dynamika zdarzeń wymagała natychmiastowego działania poza granicami województwa dolnośląskiego. Wrocławscy śledczy nawiązali kontakt z policjantami z Białegostoku oraz funkcjonariuszami Straży Granicznej, tworząc szczelną sieć monitoringu dróg wyjazdowych z kraju.

Zatrzymanie pod Kownem

Kluczowy moment akcji nastąpił, gdy ustalono, iż skradziony Lexus NX przekroczył już granicę i porusza się w kierunku Kowna. Do akcji wkroczyły służby litewskie.

„Dzięki efektywnej współpracy z litewskimi służbami pojazd został zlokalizowany i zatrzymany. Kierujący nim 31-letni obywatel Litwy został zatrzymany do sprawy, a odzyskany samochód zabezpieczono i przygotowano do zwrotu właścicielowi.”

Równolegle trwały poszukiwania drugiego pojazdu. Skradziona Toyota, prawdopodobnie „porzucona” przez przestępców wystraszonych obławą, została odnaleziona kilka dni później, również na terenie Litwy.

Międzynarodowy sukces i zarzuty

31-letni Litwin usłyszał już zarzut paserstwa. Wartość odzyskanych samochodów to ćwierć miliona złotych. Policja podkreśla, iż to nie koniec działań – sprawa jest rozwojowa, a śledczy pracują nad zatrzymaniem pozostałych członków grupy przestępczej.

Ta realizacja to kolejny dowód na to, iż granice państw przestają być barierą dla organów ścigania, a szybki przepływ informacji między Polską a Litwą pozwolił na uratowanie mienia wrocławian w rekordowo krótkim czasie.

Idź do oryginalnego materiału