Chociaż najbardziej znaną formą działania wymiaru sprawiedliwości jest orzekanie na sali sądowej w trakcie jawnej rozprawy, to jednak polskie prawo przewiduje liczne sytuacje, w których orzeczenia (wyroki, postanowienia) zapadają poza tradycyjną salą rozpraw. W ściśle określonych przypadkach sędzia może orzekać lub wykonywać czynności procesowe poza salą sądową, a także poza budynkiem sądu. dzieje się, głównie w celu przeprowadzenia dowodów, gdy stawiennictwo w sądzie jest niemożliwe lub nadmiernie utrudnione. Posiedzenia wyjazdowe organizowane są w sprawach cywilnych i karnych, głównie w celu przeprowadzenia dowodów, jeżeli świadek lub strona nie może stawić się na wezwanie z powodu choroby, podeszłego wieku, kalectwa lub innej niemożliwej do pokonania przeszkody. Wtedy sędzia może udać się do miejsca pobytu tej osoby - czyli do domu, DPS-u lub do szpitala, a choćby do zakładów karnych i aresztów śledczych.
Prezes Sądu Rejonowego w Gostyniu przyznał, iż od czasu reformy sądownictwa, po 1990 roku, po transformacji ustrojowej i reformie sądownictwa, miejscowy sąd posiedzenia poza budynkiem nie organizował.
To jest pierwsza taka sytuacja. Natomiast wiem, iż kino gostyńskie zbratało się już z wymiarem sprawiedliwości - przypomina.
Rzeczywiście instytucja kultury, która w tym orku obchodzi 90-lecie działalności była już wykorzystywana przez sąd - jednak nie procedował tam sąd gostyński, a raczej wojskowy z Poznania. Chodzi o posiedzenie, a raczej pokazowy proces najmłodszych konspiratorów działających w AK Zawisza, który odbył się w maju 1950 roku właśnie w sali kinowej w Gostyniu. Spędzono tam młodzież szkolną z okolicy. Władza chciała wystraszyć miejscową ludność i zniechęcić do działalności antysocjalistycznej. To pamiętne posiedzenie miało charakter polityczny.
Największa sala w budynku sądu zmieści najwyżej 30 osób, gdyby było tylu oskarżonych, musieliby zająć miejsce dla publiczności. W przypadku afery mlecznej, i oskarżonych o oszukiwanie, były brane różne lokalizacje na rozprawę, jednak wybrano salę widowiskową w kinie.
Posiedzenie sądu, które odbędzie się 10 marca jest jawne, prowadzi je sędzia Leszek Antkowiak, wstęp jest nielimitowany. To sprawa wieloosobowa, dlatego też sąd zdaje sobie sprawę, iż na posiedzeniu może być ponad 100 osób. Jest zainteresowanie opinii publicznej, mediów, ale w sali kinowej w Gostyniu wszyscy powinni się zmieścić i nie będzie konieczności limitowania, czyli wydawania biletów.
Wynajmowanie sali jest odpłatne, jednak - jak wyjaśnił prezes sądu rejonowego - będzie liczone jako wydatek w ramach tego postępowania i w ostatecznym rozrachunku może obciążyć skarb państwa, w zależności oczywiście od wyniku sprawy. jeżeli wyrok będzie niekorzystny dla podsądnych, to może ich również obciążyć.
Co więcej, może to nie być jedyne posiedzenie w kinie związane z oskarżonymi oszukiwanie w aferze mlecznej. Prawdopodobnie termin w marcu wyznaczony został po to, żeby wysłuchać oskarżonych, każdego po kolei, albo przynajmniej zacząć ten proces, wszystko zależy od tego, czy będą szczegółowe i długie wyjaśnienia, czy też nie. Może dojść do hipotetycznej sytuacji, kiedy na przykład jeden ze świadków będzie wszystkich bronił, albo rzucał oskarżeniami. wówczas wszyscy oskarżeni mają interes, by brać udział w dalszym postepowaniu. Wówczas, na lokalizację kolejnej rozprawy potrzebna będzie duża sala, także poza budynkiem sądu.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·