Występował w znanym serialu. Zabił matkę, bo widział w niej demona

3 tygodni temu
Być może zostałby znanym aktorem, rozchwytywanym modelem albo przedsiębiorcą, o którym mówiłby cały Nowy Jork. Zamiast tego Michael Brea zapisał się w historii jako zabójca własnej matki. W nocy z 22 na 23 listopada 2010 roku w mieszkaniu na Brooklynie zaatakował Yannick Brea ceremonialnym mieczem masońskim. Sąsiedzi słyszeli dobiegające zza ściany krzyki, a policjanci przez długi czas próbowali dostać się do środka. Kiedy w końcu wkroczyli do mieszkania, znaleźli kobietę martwą, a jej syna z mieczem w jednej ręce i Biblią w drugiej. Michael Brea twierdził później, iż nie zabił matki, ale demona, który miał ją opętać…
Idź do oryginalnego materiału