Atak na Mokotowie
Do szeroko opisywanego przez media zdarzenia doszło 15 października. Zgodnie z komunikatem prokuratury Michał K. jest podejrzany o to, iż "działając publicznie z oczywiście błahego powodu, okazując rażące lekceważenie dla porządku prawnego, naruszył nietykalność cielesną ustalonego pokrzywdzonego mężczyzny w związku z podjętą przez niego interwencją na rzecz ochrony bezpieczeństwa pokrzywdzonej ustalonej kobiety poprzez odpychanie i szarpanie za ubrania". Mężczyzna miał też dokonać "uszkodzenia ciała ustalonej pokrzywdzonej kobiety w ten sposób, iż co najmniej dwukrotnie uderzył ją pięścią oraz otwartą dłonią w głowę oraz uderzył łokciem, w wyniku czego pokrzywdzona upadła na jezdnię, a następnie kopnął nogą w prawe udo pokrzywdzonej, co spowodowało u niej lekkie obrażenia ciała, przy czym czynu tego dopuścił się publicznie i z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego".
Mężczyzna jest także podejrzany o to, iż "działając publicznie z oczywiście błahego powodu, okazując rażące lekceważenie dla porządku prawnego, kierował wobec drugiego ustalonego pokrzywdzonego mężczyzny groźby popełnienia przestępstwa przeciwko zdrowiu, przy czym groźby te wzbudziły u niego uzasadnioną obawę, iż zostaną spełnione". K. miał też "uderzyć drugiego ustalonego mężczyznę w związku z podjętą przez niego interwencją na rzecz ochrony bezpieczeństwa innych pokrzywdzonych, dokonując u niego uszkodzenia ciała w ten sposób, iż kilkanaście razy uderzył go ręką oraz nogą w klatkę piersiową, w wyniku czego pokrzywdzony upadł na jezdnię, a ponadto, odjeżdżając z miejsca zdarzenia samochodem osobowym marki Porsche Cayenne, uderzył zderzakiem w nogi pokrzywdzonego na wysokości kolan, co spowodowało u niego lekkie obrażenia ciała, przy czym czynu tego dopuścił się publicznie i z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego".
Prokuratura zapewniła, iż od momentu otrzymania oficjalnego zawiadomienia ruszyły intensywne prace nad ustaleniem miejsca pobytu kierowcy.
"Już następnego dnia po zgłoszeniu ustalili miejsce, w którym zaparkowany był samochód oraz adresy, pod którymi mógł przebywać poruszający się nim wcześniej mężczyzna. Policjanci przeszukali wszystkie wytypowane miejsca oraz samochód i konsekwentnie weryfikowali kolejne informacje. Nagłośnienie sprawy przez media oraz zdeterminowane działania policji na szeroką skalę wywarły na poszukiwanym realną presję, co spowodowało przez niego opuszczenie kraju. Funkcjonariusze policji kontynuowali czynności poszukiwawcze i ustalili jego zagraniczne miejsce pobytu" - podano.
Kierowca Porsche zgłosił się do prokuratury
22 października prokuratura zawnioskowała do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec poszukiwanego. Nim zdążyło dojść do posiedzenia w tej sprawie, 2 listopada mężczyzna zgłosił się z obrońcą do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów. Tam ogłoszono mu zarzuty i przesłuchano go w charakterze podejrzanego.
"Michał K. złożył krótkie wyjaśnienia, wyrażając skruchę w związku z zaistniałym zdarzeniem. Podejrzany wskazał także, iż chciał dobrowolnie zgłosić się do jednostki policji tuż po zdarzeniu, jednakże w związku z zainteresowaniem medialnym wokół sprawy oraz pojawiającymi się skrajnie nieprzychylnymi wypowiedziami pod jego adresem, z obawy przed dalszą eskalacją sytuacji odstąpił od niezwłocznego zgłoszenia się do organów ścigania" - czytamy w komunikacie prokuratury.
Wobec mężczyzny zastosowano policyjny dozór, zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych, a także zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu i poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł. K. miał zadeklarować, iż będzie stawiał się na każde wezwanie.
"Wobec ustania przesłanek stanowiących podstawę kierowania wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania i zastosowania wolnościowych środków zapobiegawczych jako wystarczających dla zabezpieczenia dalszego toku postępowania, prokurator podjął decyzję o wycofaniu z sądu wniosku z dnia 22 października. Michał K. ma 43 lata, prowadzi własną działalność gospodarczą, nie był uprzednio karany, zaś samochód Porsche nie jest jego własnością" - przekazano.

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·