Z Turcji na ławę oskarżonych. Bójka w centrum Warszawy cz. I

1 tydzień temu

Najpierw były wzajemne wyzwiska, później szarpanina, wciągnięcie Macieja M. do bramy, kopanie po całym ciele, a na koniec sześć dźgnięć nożem. Trzech napastników odjechało taksówką, a zakrwawionemu mężczyźnie udało się dojść do pobliskiego sklepu z alkoholem i poprosić o pomoc. Wezwano policję i karetkę pogotowia. Niestety, z powodu wykrwawienia Maciej M. nie przeżył. Późniejsza sekcja zwłok wykazała m.in. rany kłute, masywne krwawienia, obecność dużej ilości krwi w jamach opłucnej, a także zadrapania na głowie i twarzy. Biegły napisał w opinii, iż przyczyną zgonu był „wstrząs krwotoczny spowodowany doznanymi ranami kłutymi tułowia i kończyn z następowym krwawieniem wewnętrznym i zewnętrznym”.

Dwóch sprawców już po wyrokach

Nocne zdarzenie nagrały kamery monitoringu. Zidentyfikowani sprawcy ukrywali się i byli poszukiwani listami gończymi. Dopiero pod koniec stycznia 2023 roku zatrzymany został Łukasz G., a pół roku później Sebastian W. Obaj stanęli przed sądem oskarżeni o udział w bójce skutkującej śmiercią i skazani – wyrokiem już prawomocnym – na 7 lat pozbawienia wolności.

Trzeci sprawca, ten, którego prokuratura podejrzewała, iż to on zadał ofierze śmiertelne ciosy nożem, ukrywał się dłużej w Turcji, posługując się dokumentami brata. Zatrzymany został dopiero pod koniec 2023 roku i deportowany do Polski.

Idź do oryginalnego materiału