Dom w Berkeley należący do tragicznie zmarłego profesora Przemysława Jeziorskiego od miesięcy jest zajmowany przez nielegalnych lokatorów. Brat zamordowanego naukowca twierdzi, iż osoby te sprzedają rzeczy należące do jego osieroconych dzieci. - Nie mam dobrych myśli. Uważam, iż to bardzo źli ludzie - mówił w rozmowie z
nbcbayarea.com.