Zabójstwo w Białej Podlaskiej. Prokuratura ujawnia nowe informacje

2 godzin temu

Służby zatrzymały dwie osoby w związku z zabójstwem 44-letniego obywatela Rosji w Białej Podlaskiej. Są to obywatele Białorusi, ale - jak informuje prokuratura - ich udział w sprawie jest ustalany. Śledczy potwierdzili ponadto, iż doszło do egzekucji, a strzałów oddano kilka. Ofiarą był Siemion Skriepiecki, Rosjanin, krytyk Władimira Putina.

Polsat News
Prokuratura i policja ujawniają nowe szczegóły w sprawie zabójstwa Rosjanina w Białej Podlaskiej

Jak przekazała Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej, w poniedziałek, między godziną 9.30 a 9.45, nieznany sprawca zastrzelił na ulicy 44-letniego obywatela Rosji, oddając do niego pięć strzałów z broni palnej.

Ofiarą jest Robert K., który w przestrzeni medialnej posługiwał się nazwiskiem Simon Skrepecki. Rosjanin od pewnego czasu mieszkał w Białej Podlaskiej. W swojej działalności artystycznej ostro krytykował władze Federacji Rosyjskiej.

- Do ofiary podszedł dotychczas nieustalony mężczyzna, który oddał trzy strzały z broni krótkiej. Gdy pokrzywdzony upadł na ziemię, napastnik podszedł bliżej i oddał jeszcze dwa strzały z bliskiej odległości - relacjonuje rzecznik prokuratury.

Wstępne oględziny zwłok wykazały pięć ran wlotowych i dwie wylotowe. Kule trafiły Rosjanina w głowę oraz górną część klatki piersiowej. Na miejscu zbrodni śledczy zabezpieczyli łuski oraz jeden niewystrzelony nabój kalibru 9 mm. Na środę zaplanowano sekcję zwłok w zakładzie medycyny sądowej.

Biała Podlaska. Rosjanin zastrzelony na ulicy, prokuratura ujawnia nowe szczegóły

Bezpośrednio po zdarzeniu Komendant Miejski Policji w Białej Podlaskiej ogłosił alarm dla wszystkich funkcjonariuszy. W obławę i zabezpieczenie miasta zaangażowano piony kryminalne, prewencję oraz ruch drogowy. Na drogach wylotowych natychmiast stanęły posterunki blokadowe, które zostały zdjęte późnym popołudniem.

W toku szeroko zakrojonych działań mundurowi zatrzymali dwie osoby. To obywatele Białorusi. Do ujęcia mężczyzn doszło w pobliżu konsulatu Białorusi w Białej Podlaskiej.

ZOBACZ: Rosjanie grożą Polsce konsekwencjami. Mówią o "atakach" na budynki edyplomatyczne

Na ten moment nikomu nie przedstawiono zarzutów, a status zatrzymanych nie jest jasny. - Udział tych dwóch mężczyzn i ich ewentualny związek z tym zdarzeniem jest przedmiotem intensywnych ustaleń i weryfikacji - podkreśla prokurator.

Jak dodał, śledczy nie wykluczają zatrzymania kolejnych osób w tej sprawie. - Sprawdzamy każdy trop i na żaden nie pozostajemy głusi - zapewnia rzecznik prokuratury.

Śledztwo zostało formalnie wszczęte z art. 148 paragraf 2 Kodeksu karnego, czyli w sprawie zabójstwa kwalifikowanego z użyciem broni palnej.

ZOBACZ: Strzelanina w Białej Podlaskiej. Zginął przechodzień, trwa obława

Pytany przez dziennikarzy o to, czy była to mafijna egzekucja, prokurator odpowiada wprost: - Wnioski chciałbym pozostawić państwu. Przedstawiłem fakty: do mężczyzny na chodniku podchodzi napastnik, oddaje trzy strzały z tyłu, a po upadku ofiary podchodzi i strzela kolejne dwa razy. Wnioski chyba nasuwają się same, ale ja jestem zobligowany do opierania się na faktach.

Decyzją Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie powołano już specjalną grupę śledczą, która ma za zadanie namierzyć sprawcę oraz osoby, które mogły pomagać mu w przygotowaniu zbrodni lub ucieczce. Ze względu na powagę sytuacji, sprawa została przejęta od prokuratury rejonowej przez Prokuraturę Okręgową w Lublinie.

Ważny apel policji do kierowców

Policja i prokuratura zwracają się z pilnym apelem do mieszkańców i świadków. Chodzi o kierowców, którzy w dniu zabójstwa w godzinach od 8.30 do 10.30 podróżowali po Białej Podlaskiej samochodami wyposażonymi w wideorejestratory.

Śledczym zależy na nagraniach z ulic bezpośrednio przylegających do miejsca zbrodni, ulic sąsiednich, a także z drogi krajowej nr 2 (DK2).

ZOBACZ: Ustalono tożsamość zastrzelonego w Białej Podlaskiej. To Rosjanin, krytyk Putina

Nagrania z kamer samochodowych można przekazywać bezpośrednio do Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej lub wysłać drogą mailową. Analiza nagrań ma pomóc w odtworzeniu drogi ucieczki zamachowca oraz jego wcześniejszych przygotowań do zabójstwa.

Policja uspokaja mieszkańców, twierdząc, iż nie ma powodów do paniki. - Mieszkańcy nie mają się czego obawiać. Jedyną rzeczą, która teraz interesuje sprawcę, jest ucieczka z miejsca zdarzenia, a następnie próba opuszczenia terenu naszego kraju - mówił przedstawiciel policji.

WIDEO: Dyskusja o kryzysie na linii Polska-Ukraina. "Zełenski ma kolejny skandal"
Idź do oryginalnego materiału