Janusz Szymik pozwał krakowską kurię. Żąda od niej 20 mln złotych odszkodowania za to, iż w młodości był wielokrotnie gwałcony przez księdza Jana Wodniaka. Już wcześniej Janusz Szymik wygrał proces z kurią bielsko-żywiecką, sąd przyznał mu 400 tys. zł odszkodowania, ale wyrok nie pozostało prawomocny – kuria się od niego odwołała.
15 czerwca 2026 roku przed Sądem Okręgowym w Krakowie odbyła się pierwsza rozprawa z powództwa Janusza Szymika przeciwko Archidiecezji Krakowskiej. W poniedziałek przesłuchano pierwszych świadków, w tym żonę pokrzywdzonego. W środę, 17 czerwca 2026 roku, na drugiej rozprawie zeznawał biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel i były kanclerz krakowskiej kurii ks. Grzegorz Kotala. Na kolejnej zeznawać ma były metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Do tej pory obecny metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś nie zaproponował Januszowi Szymikowi żadnej ugody, choć doszło do ich spotkania. Poprzedni metropolita – abp Marek Jędraszewski uznawał te żądania za bezzasadne.
Janusz Szymik żąda od krakowskiej kurii 20 mln zł odszkodowania za to, iż był wielokrotnie gwałcony przez księdza Jana Wodniaka. Skąd taka kwota? Jak wyliczył pokrzywdzony, ksiądz pedofil molestował go 400 razy, a prawnicy każde z tych zdarzeń wycenili na 50 tys. złotych. Pokrzywdzony jeszcze przed rozpoczęciem procesu zapowiadał, iż nie zgodzi się na niższe odszkodowanie.
Pozew przeciwko Archidiecezji Krakowskiej jest następstwem innego procesu, który Janusz Szymik wytoczył diecezji bielsko-żywieckiej. W tej sprawie sąd przyznał Januszowi Szymikowi 400 tys. zł odszkodowania, ale nie za gwałty dokonane przez duchownego, ale za to, iż kuria nie reagowała przez 20 lat na krzywdę, jakiej doznał pokrzywdzony. Sąd w uzasadnieniu zwrócił uwagę, iż w czasie, kiedy dochodziło do przestępstw, ksiądz oskarżany o pedofilię był duchownym Archidiecezji Krakowskiej i to od niej można żądać odszkodowania za gwałty dokonane przez księdza pedofila. Wyrok w sprawie przeciwko kurii bielsko-żywieckiej jest nieprawomocny, kuria się od niego odwołała.
Janusz Szymik był ministrantem w parafii w Międzybrodziu Bialskim. Twierdzi, iż w latach 1984-1985 był wielokrotnie gwałcony przez księdza Jana Wodniaka. Po raz pierwszy opowiedział o tym biskupowi Tadeuszowi Rakoczemu w 1993 roku, ale biskup bielski nie podjął żadnej interwencji. Drugie zgłoszenie temu samemu biskupowi też nie przyniosło żadnej reakcji. Dopiero w 2014 roku Biskup Roman Pindel odsunął księdza pedofila. Dwa lata wcześniej o sprawie dowiedział się ówczesny metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. W pomoc ofierze księdza pedofila zaangażował się ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który wielokrotnie krytykował kościelnych hierarchów za brak reakcji na przestępstwa seksualne duchownych.
Proces przeciwko diecezji bielsko-żywieckiej ruszył w 2021 roku. 15 czerwca 2026 roku ruszył proces przeciwko Archidiecezji Krakowskiej – o najwyższe odszkodowanie, jakiego w Polsce domaga się ofiara księdza pedofila.
Janusz Szymik założył stronę internetową – Janusz Szymik – Ofiara księdza pedofila – na której opisuje swoją historię…

11 godzin temu







English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·