Zimna Wódka padła łupem złodziei. „To chyba najczęściej kradziony znak w Polsce”

5 dni temu

Na początku stycznia w okolicy wjazdu do miejscowości Zimna Wódka zatrzymał się samochód. Wysiedli z niego mężczyźni, którzy zabrali się za odkręcanie tablicy z nazwą wsi. Wyrwali też witacz.

Burmistrz Hubert Ibrom sygnał w tej sprawie otrzymał w niedzielę 4 stycznia.

– Sołtys Andrzej Sładek od razu zrobił kontrolę. Informacja trafiła też do naszego dzielnicowego, st. sierż. Krzysztofowa Kuczmery – opisuje.

Co prawda policjant nie był na służbie, ale pojawił się w terenie swojego rewiru. Przeanalizował zapis z kamer gminnego monitoringu i wychwycił numer rejestracyjny pojazdu, którym poruszało się trzech sprawców kradzieży znaku Zimna Wódka. Okazało się, iż przyjechali z okolic Zabrza.

Zimna Wódka to „chyba najczęściej kradziony znak w Polsce”

Policjanci odzyskali skradzione tablice. Burmistrz Ujazdu chwali dzielnicowego, który po raz kolejny pomógł ustalić sprawców kradzieży. W grudniu 2024 roku z pomocą monitoringu policjant ustalił kto ukradł baranka w Ujeździe.

Z odzyskanym witaczem przy wjeździe do miejscowości Zimna Wódka stoją burmistrz Hubert Ibrom, sołtys Andrzej Sładek i dzielnicowy Krzysztof Kuczmera – fot. Hubert Ibrom

Hubert Ibrom zauważa, iż zmiana ustawień gminnego monitoringu w miejscowości Zimna Wódka przyniosła owoce.

– Jestem burmistrzem od siedmiu lat, a ten znak był kradziony kilkanaście razy, średnio raz na pół roku. W jednym przypadku znalazł się w jednym z miast Aglomeracji Śląskiej, gdzie był ozdobą wnętrza baru. Żartuję nawet, iż to chyba najczęściej kradziony znak w Polsce – mówi.

– Niemniej jest to duża uciążliwość, dlatego kilka miesięcy temu ustawiliśmy kamery tak, aby w ich oku były wszystkie znaki z nazwą miejscowości. Liczymy, iż dzięki temu ktoś dwa razy zastanowi się zanim uzna, iż chce, aby Zimna Wódka padła jego łupem – stwierdza Hubert Ibrom.

Szczególnie, iż za takie „kolekcjonerstwo” grozi surowa kara. Podejrzani za ostatnią kradzież znaku odpowiedzą przed sądem za kradzież i zniszczenie mienia.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału