
Dla jednych to powód do śmiechu i idealny gadżet na imprezę. Dla urzędników – finansowy koszmar. Zielona tablica z nazwą Zimna Wódka z gminy Ujazd ma niechlubny tytuł: to najczęściej kradziony znak drogowy w Polsce!
Mieszkańcy wioski mają już serdecznie dość „turystów”, którzy zamiast robić zdjęcia, wolą odkręcać tablice. Znaki znikają choćby kilka razy w roku, a słupki bywają niszczone. Każda wymiana to koszt od 1000 do 1500 zł – i to bez montażu.
Władze Ujazdu postanowiły zastawić cyfrową pułapkę.
– Tablice znikały regularnie, więc zmodyfikowaliśmy ustawienie kamer, by obejmowały wjazdy do Zimnej Wódki – tłumaczy burmistrz Hubert Ibrom.
Efekt? Natychmiastowy. Gdy doszło do kolejnej próby kradzieży, sprawców gwałtownie namierzono.

Mieszkańcy odzyskali witacz i znak drogowy dzięki monitoringowi i zaangażowaniu dzielnicowego.
Ostatni incydent miał miejsce 4 stycznia 2026 r. Sołtys Andrzej Sładek odkrył zniszczony witacz i brak znaku. Kluczową rolę odegrał st. sierż. Krzysztof Kuczma. Choć był po służbie, przyjechał przeanalizować nagrania.
Szybko wytypował numery rejestracyjne auta. Trop okazał się trafiony – ustalono tożsamość trzech osób, a skradzione tablice odzyskano.
Sprawcy odpowiedzą przed sądem za kradzież i zniszczenie mienia. Grozi im od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Tablica wróciła na swoje miejsce.










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·