Zimny garaż zamienił na ciepłą celę. Policjanci być może uratowali mu życie

2 dni temu

Silne mrozy, jakie od kilku dni utrzymują się w regionie, stanowią realne zagrożenie dla osób przebywających na ulicy. Gnieźnieńscy policjanci, prowadząc regularne kontrole miejsc, w których mogą nocować osoby w kryzysie bezdomności, być może zapobiegli kolejnej tragedii. Zimny garaż przy ulicy Roosevelta jeden z mężczyzn zamienił na ogrzewaną celę więzienną.

Do interwencji doszło w czwartek 22 stycznia wieczorem. Funkcjonariusze referatu patrolowo-interwencyjnego sprawdzali garaże oraz inne miejsca, w których mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie. W jednym z garaży przy ulicy Roosevelta wylegitymowali 48-letniego mężczyznę w kryzysie bezdomności.

Podczas sprawdzania danych okazało się, iż mężczyzna jest osobą poszukiwaną do odbycia kary jednego roku więzienia za przestępstwa związane z oszustwami. Następnego dnia został przetransportowany do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzoną karę.

W praktyce oznacza to, iż zamiast nocować w skrajnie trudnych warunkach, narażając zdrowie i życie podczas mroźnych nocy, mężczyzna trafił do placówki, w której ma zapewnione ogrzewanie, wyżywienie i opiekę medyczną. Koszty jego pobytu ponosić będą jednak podatnicy.

Policja przypomina, iż w okresie zimowym każda reakcja może mieć najważniejsze znaczenie. Funkcjonariusze apelują do mieszkańców, aby nie pozostawali obojętni wobec osób potrzebujących pomocy. Zgłoszenie może uratować czyjeś życie, zwłaszcza gdy temperatury spadają poniżej zera.

Regularne kontrole pustostanów, altan, garaży i innych prowizorycznych schronień są prowadzone przez patrole przez całą zimę. Ich celem jest nie tylko egzekwowanie prawa, ale przede wszystkim zapobieganie tragediom związanym z wychłodzeniem organizmu.

Idź do oryginalnego materiału