Kradzieże drewna w dolnośląskich lasach stają się coraz bardziej zaawansowane. Sprawcy wykorzystują aplikacje w telefonach, by unikać fotopułapek i monitoringu. Straty podczas jednej kradzieży mogą sięgać choćby 100 tysięcy złotych. Leśnicy odpowiadają na to nowymi technologiami i intensyfikacją patroli.