Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim, pod nadzorem prokuratora wyjaśniają okoliczności tragedii, do której doszło na terenie jednej z firm.
Kilkanaście minut po godzinie 13., we wtorek, 8 września dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Lwówku Śląskim otrzymał zgłoszenie o konieczności udzielenia pomocy mężczyźnie, który na terenie jednej z firm w gminie Mirsk stracił przytomność.
Nagłe zatrzymanie krążenia (NZK), to dziś jedna z najczęstszych przyczyn zgonów nie tylko w Polsce, ale i w Europie. W takim przypadku czas odgrywa kluczową rolę, gdyż już po 3 minutach od zatrzymania krążenia w mózgu dochodzi do nieodwracalnych zmian. Natomiast po 10 minutach bez reanimacji dochodzi do śmierci.
W przypadku nagłego zatrzymania krążenia często problemem pozostaje czas oczekiwania na pomoc. Od momentu zatrzymania krążenia do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego może minąć od kilku do kilkudziesięciu minut. Ze względu na te ograniczenia w wielu przypadkach do działań ratowniczych angażowani są strażacy.
Tak też było i w tym przypadku. Zgłoszenie wpłynęło wpierw do pogotowia, ale z uwagi, iż czas dojazdu zespołu ratownictwa medycznego był wydłużony, do działań skierowano druhów z OSP Giebułtów, OSP Mirsk i JRG PSP w Lwówku Śląskim. Na miejsce dotarło również pogotowie.
Niestety, życia 57-letniego mężczyzny nie udało się uratować.
Przyczyny śmierci i okoliczności tragedii wyjaśniają funkcjonariusze lwóweckiej policji. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo- śledcza wraz z technikiem kryminalistyki. Decyzją prokuratora zlecono wykonanie oględzin.

5 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·