"Zrobimy wszystko". Nowy kraj wchodzi do gry na Bliskim Wschodzie

4 godzin temu

Rzecznik pakistańskiej armii oświadczył, iż jego kraj "zrobi wszystko", by bronić sojuszniczej Arabii Saudyjskiej w obliczu nasilających się ataków ze strony jemeńskich sił Huti. Wcześniej Pakistan, wspólnie z Arabią Saudyjską i Turcją, podpisał pakt obronny, który zakłada wzajemną pomoc w razie napaści i obronę świętych miejsc dla sunnickiego islamu.

Google Maps, AP/Muhammad Sajjad
Ahmed Sharif Chaudhry zapowiedział wsparcie dla Arabii Saudyjskiej

W tym tygodniu siły Huti doniosły o kolejnych saudyjskich nalotach, podczas gdy Rijad oskarżył to ugrupowanie o przeprowadzenie "tchórzliwego" ataku wymierzonego w Mekkę - święte miasto islamu - co wywołało falę oburzenia w całym świecie muzułmańskim.

Huti atakują Arabię Saudyjską. Pakistan odpowiada

W czwartkowym wywiadzie dla dziennika "Arab News" rzecznik pakistańskiej armii, Ahmed Sharif Chaudhry, powiedział, iż jego kraj wesprze Arabię ​​Saudyjską "zarówno na drodze dyplomatycznej, jak i poprzez konkretne działania".

- Zrobimy wszystko, co konieczne, dla zapewnienia bezpieczeństwa (dwóm świętym miejscom islamu - red.) oraz Królestwu Arabii Saudyjskiej - stwierdził.

ZOBACZ: Po Ormuzie pojawił się kolejny problem. Huti zagrażają ważnej cieśninie

W zeszłym miesiącu Pakistan, Arabia Saudyjska i Turcja podpisały tzw. Wspólne Porozumienie Obronne z Mekki, zobowiązujące te trzy państwa do wzajemnej obrony w przypadku ataku na którekolwiek z nich.

Pakt ten zawarto w kontekście napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz ataków w regionie przeprowadzanych przez wspierane przez Teheran siły Huti.

Turecki dyplomata: Arabia Saudyjska nie prosiła o pomoc

Zapytany o ataki Huti, turecki dyplomata powiedział agencji AFP, iż Ankara nie otrzymała "żadnej oficjalnej prośby ze strony Arabii Saudyjskiej".

- Oficjalnie zadeklarowaliśmy nasze poparcie dla Arabii Saudyjskiej. Niemniej jednak wszyscy w tym regionie mają wystarczające doświadczenie, by wiedzieć, iż bombardowanie ludzi niekoniecznie przynosi jakiekolwiek rezultaty - powiedział, zastrzegając sobie anonimowość.

- zwykle bardziej owocne okazują się rozmowy między służbami wywiadowczymi - dodał dyplomata.

ZOBACZ: Atak rakietowy na lotnisko w Izraelu. Huti "biorą odpowiedzialność"

- Nie chodzi tylko o to, by Arabia Saudyjska i jej sojusznicy wysyłali myśliwce do Jemenu. Pakistan, Arabia Saudyjska i Turcja pracowały nad ustanowieniem niezbędnych mechanizmów, które stanowiłyby fundament porozumienia z Mekki, a to wymaga czasu - podkreślił.

- Kwestią, nad którą w tej chwili pracujemy, jest instytucjonalizacja współpracy. Jednak armie, marynarki wojenne i siły powietrzne wszystkich trzech państw muszą być zdolne do wspólnych działań. A to nie dzieje się z dnia na dzień - podsumował turecki dyplomata.

Ofensywa Huti. Saudyjskie wojska musiały się wycofać

Jemeńscy rebelianci Huti w ostatnich dniach zintensyfikowali ofensywę przeciwko wojskom rządowym wspieranym przez Arabię Saudyjską.

W poniedziałek przekazali informację o wystrzeleniu dziesiątki pocisków balistycznych i dronów na bazę wojskową w Chamis Muszajt na południu Arabii Saudyjskiej.

Z kolei w zeszły weekend media informowały, iż wspierany przez Iran ruch opanował już całe jemeńskie wybrzeże Morza Czerwonego, w tym m.in. położoną w cieśninie Bab al-Mandab wyspę Perim. Istnieją nagrania, na których widać ucieczkę saudyjskich wojsk z miejsc, których miały one chronić.

ZOBACZ: USA zaatakowały pozycje rebeliantów Huti. Rosja oburzona, apeluje o pokój

Siły Huti zajęły kilka strategicznych wysp na Morzu Czerwonym i zakazały saudyjskim jednostkom przepływania przez cieśninę Bab al-Mandab, wywierając w ten sposób presję gospodarczą i polityczną na Rijad.

Co więcej, w zeszłym tygodniu drony Huti uderzyły m.in. w saudyjski rurociąg Wschód-Zachód i stacje pomp, co doprowadziło do wstrzymania przesyłu ropy.

WIDEO: "Istnieje spore zagrożenie". Były ambasador w Ukrainie o zakusach Rosji
Idź do oryginalnego materiału