Prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do prezydenta wniosek o zastosowanie prawa łaski wobec Piotra Pytla. Mężczyzna został skazany na dożywocie za zabójstwo, choć późniejsze postępowanie polskiej prokuratury wykazało, iż nie był on sprawcą tej zbrodni. Aktualnie Pytel przebywa na wolności, zastosowano wobec niego przerwę w wykonywaniu kary.
Żurek z wnioskiem do prezydenta. Chce prawa łaski w głośnej sprawie

Właśnie skierowałem do Prezydenta RP wniosek o zastosowanie prawa łaski wobec Piotra Pytla w formie warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbycia pozostałej części kary dożywotniego pozbawienia wolności" - poinformował w piątek Żurek. Prokurator generalny argumentował, iż "każdy musi mieć prawo do drugiej szansy, a prawo powinno działać w taki sposób, by urzeczywistniać sprawiedliwość".
Żurek z wnioskiem o prawo łaski. "Ostateczna decyzja należy do Prezydenta RP"
"Właśnie tymi względami – obok okoliczności związanych z wykonywaniem kary i pozytywnej prognozy penitencjarnej – kierowałem się, podejmując tę decyzję. Ostateczna decyzja należy do Prezydenta RP" - przekazał.
Przełom w sprawie niesłusznie skazanego za zabójstwo Pytla nastąpił 22 czerwca. Prokurator generalny zarządził wtedy przerwę w wykonywaniu kary do czasu zakończenia postępowania ułaskawieniowego. Jak przekazała w rozmowie z polsatnews.pl rzeczniczka dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Rzeszowie mł. chor. Agnieszka Kłos, pismo w tej sprawie wpłynęło tego samego dnia do Zakładu Karnego w Rzeszowie-Załężu.
ZOBACZ: Piotr Pytel wyszedł na wolność. Zwrot w głośnej sprawie wyroku za zabójstwo
Prokuratura Krajowa zaznaczyła w opublikowanym komunikacie, iż administracja więzienia sformułowała wobec mężczyzny pozytywną prognozę penitencjarną.
"Analiza materiału zgromadzonego w sprawie doprowadziła Prokuratora Generalnego do wniosku, iż zachodzą szczególne względy humanitarne oraz względy sprawiedliwości przemawiające za skierowaniem do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wniosku o zastosowanie prawa łaski" - przekazano.
Piotr Pytel skazany w Niemczech. Pogrążyły go zeznania świadka
W 2006 roku Piotr Pytel został skazany przez sąd w Monachium na dożywotnie pozbawienie wolności za zamordowanie prostytutki Ecateriny I. Późniejsze postępowanie polskiej prokuratury wykazało jednak, iż to nie on popełnił tę zbrodnię.
Przed laty, przebywając w Niemczech, Pytel podjął przestępczą współpracę z 17-letnim wówczas Tomaszem W., którego znał pod fałszywym nazwiskiem - jako Tomasza L. Mężczyźni dokonywali wspólnie napadów. Któregoś razu ich ofiarą miała paść Ecaterina I. Rozbój z rabunkiem zakończył się tragedią.
ZOBACZ: Dwadzieścia pięć lat więzienia za niewinność? Nagranie rzuca cień na wyrok sądu
W reakcji na śmierć kobiety niemiecka policja rozpoczęła szeroko zakrojone śledztwo, w ramach którego sprawdzono m.in. logowania telefonów komórkowych w pobliżu miejsca zbrodni. To właśnie w ten sposób cień podejrzeń padł na Pytla, który - w przeciwieństwie do swojego wspólnika - pozostał w Niemczech.
Koronnym dowodem w sprawie okazały się zeznania pochodzącego z Afryki Paulo Lufingo, którego Polak poznał już po zatrzymaniu w areszcie śledczym w Niemczech. Świadek zeznał, iż Pytel miał opowiedzieć mu o przebiegu zbrodni. Zeznania te sąd uznał za wiarygodne oraz kluczowe dla skazania.
Polak usłyszał wyrok dożywotniego więzienia za rozbój i morderstwo, choć - jak próbował udowodnić - to nie on zabił ofiarę. Część wyroku odsiedział w Niemczech, w 2009 roku został on jednak przekazany Polsce i trafił do zakładu karnego w Rzeszowie.
Blisko 22 lata w więzieniu. Niemiecki sąd odrzucał wnioski o wznowienie procesu
Do przełomu w jego sprawie doszło w 2010 roku, kiedy w związku z inną sprawą w naszym kraju zatrzymany został Tomasz W. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa sprzed lat i oświadczył, iż w mieszkaniu ofiary działał całkowicie sam. Tomasz W. został deportowany do Niemiec, gdzie został skazany i zdążył już opuścić więzienie.
Mimo zeznań mężczyzny niemiecki sąd konsekwentnie odrzucał wnioski obrony Pytla o wznowienie procesu. "Polskie organy wymiaru sprawiedliwości nie mają kompetencji do dokonywania oceny zasadności wyroku sądu niemieckiego ani do ingerencji w jego treść" - wskazała rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak.
ZOBACZ: Skazany na dożywocie niewinny? "Nigdzie nie znaleziono śladu DNA ofiary"
Adamiak zauważyła też, iż zgodnie z prawem obowiązującym w Niemczech Pytel mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 15 lat kary, jednak w chwili przejęcia wykonywania kary przez Polskę, nasze prawo przewidywało możliwość ubiegania się o takie zwolnienie po odbyciu 25 lat kary. Następnie zaś – po 30 latach kary.
Rzeczniczka wskazała, iż w praktyce oznaczało to istotne wydłużenie okresu pozbawienia wolności, które było niezbędne do ubiegania się przez Pytla o warunkowe zwolnienie. Zdaniem prokuratury, w związku z tym samo zwiększenie dolegliwości związanej z wykonywaniem kary wyniknęło nie tyle z treści samego orzeczenia niemieckiego sądu, lecz z późniejszych regulacji określających zasady wykonywania kary w Polsce.


7 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·