Alarmował o bombie w szpitalu, później napadł na policjantów

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Do zdarzenia, w związku z którym Przemysław H. spędzi 3 miesiące w areszcie, doszło 12 września. -Z ustaleń śledztwa wynika, iż Przemysław H. za pośrednictwem telefonu komórkowego zawiadomił pracownika ochrony Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego o rzekomym podłożeniu ładunku wybuchowego na terenie placówki oraz konieczności ewakuacji pacjentów i personelu. Wiedząc, iż zagrożenie nie istnieje, wywołał przekonanie o bezpośrednim niebezpieczeństwie dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w znacznych rozmiarach, co skutkowało natychmiastową mobilizacją i interwencją służb ratunkowych oraz organów ścigania – relacjonuje występek prok. Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.Na tym jednak nie koniec, bo podczas próby zatrzymania Przemysław H. przez cały czas łamał prawo. - Przemysław H., działając w zamiarze zranienia funkcjonariusza, zrzucił z okna strychowego na przechodzącego wzdłuż budynku nadkom. Bogdana G. szklaną taflę o wymiarach około 40 cm x 60 cm. Zamierzonego celu nie osiągnął wyłącznie dzięki przytomnej reakcji innego policjanta, który ostrzegł kolegę – umożliwiło to odskok i uniknięcie uderzenia spadającą szybą, która rozbiła się kilka centymetrów od funkcjonariusza – informuje rzecznik PO. Do tych zarzutów doszły kolejne: wywieranie wpływu na czynności służbowe oraz znieważenie funkcjonariuszy. - W celu zmuszenia biorących udział w interwencji dziesięciorga funkcjonariuszy policji do odstąpienia od jego zatrzymania, stosował wobec nich przemoc, rzucając w nich różnymi przedmiotami, oraz groźby bezprawne. Podejrzany wulgarne i obelżywie znieważył interweniujących policjantów podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych – wylicza prok. Kozak.W związku z tym Przemysław H. usłyszał 4 zarzuty: wywołania fałszywego alarmu (art. 224a k.k.), usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 k.k.), czynnej napaści i wywierania wpływu na czynności policjantów (art. 224 § 2 k.k.) oraz ich znieważenia (art. 226 § 1 k.k.).Podejrzany nie przyznał się do stawianego zarzutu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Podał jedynie, iż tego z uwagi na chorobę nie pamięta. Przemysław H. nie był w przeszłości karany – dodaje rzecznik PO w Lublinie.Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Białej Podlaskiej, Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej uznał, iż izolacja podejrzanego jest niezbędna dla zapewnienia prawidłowego toku postępowania. - Przemysławowi H. grozi kara od 3 do 20 lat więzienia – informuje prok. Marcin Kozak.
Idź do oryginalnego materiału