Ruch Obrony Granic Roberta Bąkiewicza chciał z drewnianym krzyżem przejść pod miejsce pamięci w Berlinie. Pochód nie był zgłoszony. Mimo ostrzeżeń lokalnej policji, która zabroniła manifestacji z transparentami i krzyżem, grupa postanowiła ruszyć. Doszło do szarpaniny, uczestników skuto kajdankami.