Bałuty: trzylatek spacerował po parapecie okna na trzecim piętrze! Są zarzuty dla ojca

2 godzin temu

Mężczyzna może trafić do więzienia na 5 lat

We wtorek (16 czerwca) w Prokuraturze Rejonowej Łódź Bałuty przesłuchano 38-letniego ojca dziecka.

- Przedstawiono mu zarzuty narażenia podopiecznego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności

- mówi Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

https://tulodz.pl/na-sygnale/duzo-policji-na-autostradzie-a1-co-sie-stalo/AYcQ27lRZFB0AuwjV2GL

Upadek z takiej wysokości mógł zakończyć się tragedią

Do zdarzenia doszło w niedzielę (14 czerwca) około godz. 16.30 przy ul. Podrzecznej w Łodzi. Służby otrzymały dramatyczne zgłoszenie.

- Na zewnętrznym parapecie trzeciego piętra stoi małe dziecko!

Na miejsce natychmiast skierowano policjantów i strażaków. Liczyła się każda sekunda. Upadek z takiej wysokości mógł zakończyć się tragedią. Śródmiejski policjant błyskawicznie ustalił, w którym mieszkaniu przebywa chłopiec. Po chwili funkcjonariusze dostali się do środka i przejęli opiekę nad 3-latkiem.

Dziecko było ubrane jedynie w pieluszkę i - jak ustalili mundurowi - pozostawało bez żadnej opieki.

- Policjanci i strażacy zaopiekowali się chłopcem, zmienili mu pieluszkę i ubrali go. Następnie dziecko zostało przewiezione do szpitala celem dalszej diagnostyki

- przekazała podkom. Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

https://tulodz.pl/lodzkie/czarna-mapa-lodzkiego-ai-wytypowalo-miasta-z-najwiekszymi-problemami/ohAyC6oCz6T1FOOlCW6w

Dziecko spało, a ojciec wyszedł ze starszym synem i psem

Gdy służby były już na miejscu, do mieszkania wrócił ojciec chłopca. Był bardzo zaskoczony i w rozmowie z policjantami miał wyjaśnić, iż wyszedł na krótki spacer z psem oraz drugim synem.

Następnego dnia ojciec dziecka został zatrzymany.

- W trakcie wyjaśnień 38-latek przyznał się on do popełnienia zarzucanego mu czynu oraz wskazał, iż w czasie, gdy 3-latek spał, wyszedł na spacer ze swoim starszym synem. Nie potrafił wskazać, w jaki sposób otwarte zostało okno do mieszkania. Wyraził wolę dobrowolnego poddania się karze

- dodaje Paweł Jasiak.

Decyzją prokuratora zastosowano wobec niego dozór policji.

Dołącz do kanału TuŁódź na WhatsAppie!

Idź do oryginalnego materiału