Darmowe lokale mają przyciągnąć do służby. Tak Warszawa walczy z kryzysem kadrowy w policji

3 godzin temu
Polska policja walczy z niecodziennym paradoksem. Choć ogólna liczba funkcjonariuszy w kraju osiągnęła historyczne maksima, to system wciąż potężnie trzeszczy z powodu ogromnej liczby nieobsadzonych etatów. Ogólnokrajowy deficyt sięga tysięcy osób, a prawdziwym czarnym punktem na mapie kadrowej pozostaje stolica, gdzie na służbę nie wychodzi co piąty zaplanowany mundurowy.

Policjanci podczas interwencji. Zdjęcie poglądowe. Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro.

Stołeczny paraliż kadrowy. Warszawa nie może podnieść się po fali odejść

Z danych zebranych przez dziennikarzy wynika, iż w skali całego kraju w policji brakuje w tej chwili dokładnie 8 315 funkcjonariuszy. Absolutnym liderem tego niechlubnego rankingu jest Komenda Stołeczna Policji (KSP), w której wolnych pozostaje aż 2 018 etatów. Oznacza to blisko 20-procentowy deficyt, co w przełożeniu na realia uliczne oznacza brak co piątego policjanta.

Mimo iż według stanu na 1 maja 2026 roku w KSP zatrudnionych jest 8 112 osób (czyli o dwanaście więcej niż pod koniec 2023 roku), formacja wciąż odczuwa potężne tąpnięcie z lat 2022–2023. To właśnie wtedy experienced policjanci masowo rzucali legitymacjami, przechodząc na wcześniejsze emerytury lub wybierając lepiej płatne posady w sektorze prywatnym z powodu zamrożenia wzrostu uposażeń. Dodatkowym ciosem w latach 2024–2025 było wewnętrzne drenażowanie kadr – najlepsi warszawscy śledczy byli masowo „podbierani” przez Komendę Główną oraz jednostki specjalne, co ostatecznie kosztowało stanowisko ówczesnego komendanta KSP, gdy liczba wakatów w grudniu 2025 roku skoczyła do rekordowych 2 224.

Miliony na patrole i mieszkania w „Szpiegowie”. Jak stolica mami rekrutów?

Warszawski samorząd robi, co może, by wspomóc przetrzebione patrole i podnieść atrakcyjność zawodu w oczach młodych mieszkańców:

  • Zastrzyk gotówki na nadgodziny: Rada Warszawy regularnie finansuje tzw. patrole ponadnormatywne – na ostatniej sesji zabezpieczono na ten cel około 1,2 miliona złotych. Dzięki temu policjanci z drogówki i prewencji mogą dorobić do pensji poza standardowymi godzinami pracy.
  • Zakupy nowoczesnego sprzętu: Miasto systematycznie doposaża formację, kupując nowoczesne radiowozy, drony, alkomaty oraz przeznaczając kilkaset tysięcy złotych rocznie na nagrody finansowe dla wyróżniających się mundurowych.
  • Lokale socjalne na start: W ubiegłym roku stołeczne dzielnice przekazały policji 49 mieszkań dla nowych funkcjonariuszy na czas pełnienia służby. Docelowo pula ta wzrośnie, a lokale dla stróżów prawa mają powstać m.in. w słynnym kompleksie „Szpiegowo”, odebranym przed kilkoma laty Federacji Rosyjskiej.

Te intensywne wysiłki nowego komendanta i władz miasta przynoszą pierwsze, powolne efekty – w maju 2026 roku udało się zahamować falę odejść i zrekrutować ponad 150 nowych kandydatów.

Krajowy rekord zatrudnienia i głęboki kryzys w cybercentrali

Spojrzenie na statystyki w ujęciu globalnym przynosi zaskakujące wnioski. W szeregach polskiej policji służy w tej chwili 102 394 ludzi, co stanowi absolutnie najwyższy wynik ilościowy od momentu transformacji ustrojowej i powołania formacji w 1990 roku. Mimo to, ogólny wskaźnik wakatów w kraju oscyluje na poziomie 7,51 procent.

Podczas gdy w dziesięciu województwach sytuacja mocno się ustabilizowała, a braki kadrowe spadły poniżej bezpiecznego progu 5 percent (najlepiej sytuacja wygląda w Małopolsce), to oprócz Warszawy potężne problemy raportuje Dolny Śląsk. W KWP we Wrocławiu wolny jest co dziesiąty etat, co oznacza fizyczny brak 860 funkcjonariuszy.

Prawdziwa katastrofa kadrowa dotyka jednak elitarnych jednostek centralnych zlokalizowanych w stolicy, z których część boryka się z dramatycznym odpływem specjalistów.

Tabela: Odsetek wakatów i braki kadrowe w kluczowych jednostkach policji (2026 r.)

Nazwa jednostki / Biura policyjnego Skala niedoboru kadrowego (w procentach) Realny brak funkcjonariuszy (liczba etatów)
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) 38,40% Brakuje 696 z 1800 wymaganych osób
Komenda Główna Policji (KGP) 21,11% Brakuje 250 funkcjonariuszy
Biuro Spraw Wewnętrznych Policji (BSWP) 19,11% Brakuje 80 funkcjonariuszy
Centralne Laboratorium Kryminalistyczne (CLKP) 12,12% Wakat na co ósmym stanowisku
Centralne Biuro Śledcze Policji (CBŚP) 11,63% Odczuwalny brak elitarnych śledczych
Pododdział Kontrterrorystyczny „BOA” 11,89% Niedobory w jednostce komandosów

Związkowcy tonują nastroje. „Za wcześnie na odtrąbienie sukcesu”

Przedstawiciele resortu spraw wewnętrznych i administracji, na czele z sekretarzem stanu Czesławem Mroczkiem, przekonują, iż od stycznia do maja 2026 roku do służby przyjęto blisko dwa tysiące nowych rekrutów, co ma być efektem modyfikacji przepisów rekrutacyjnych i unowocześnienia wizerunku pracodawcy. Strona społeczna i związki zawodowe podchodzą jednak do tych rewelacji z dużym dystansem.

– Na odtrąbienie sukcesu pozostało za wcześnie. Mamy niezrealizowane do tej pory porozumienie z MSWiA z marca 2025 roku. Mamy opóźnienie we wprowadzeniu Karty Mundurowej – program powinien ruszyć w ubiegłym roku. Brakuje zmian w Motywacyjnym Systemie Uposażeń, co zachęciłoby doświadczonych policjantów do pozostania w służbie i przyciągnięcia kolejnych osób. Z tych działań jako związek nie jesteśmy zadowoleni – alarmują przedstawiciele związków zawodowych na łamach prasy.

Główne zarzuty dotyczą opóźnień legislacyjnych oraz braku realnych, systemowych modernizacji w siatce płac, które skutecznie zatrzymałyby w strukturach najbardziej doświadczonych policjantów kryminalnych oraz ekspertów od cyberbezpieczeństwa. Tematy te mają stać się główną osią sporu podczas najbliższego walnego zebrania struktur związkowych.

Artykuł opracowany na podstawie danych kadrowych Komendy Stołecznej Policji i forsal.pl
Idź do oryginalnego materiału